Kolejny samorządowy niewypał – Gmina Kietrz i jej nowe logo

Nowe logo Gminy Kietrz

Gmina Kietrz w województwie opolskim jest kolejnym polskim samorządem, który zdecydował się zainwestować w promocyjny znak miejscowości. Projekt został wybrany w drodze konkursu, więc efekty tego przedsięwzięcia raczej nie są zaskakujące.

Kietrz jest tak naprawdę powtórką z rozrywki, która trwa nieprzerwanie od dość długiego już czasu. Zachcianka, konkurs, głosowanie mieszkańców, rozstrzygnięcie i voilá – mamy logo! Typowy samorządowy schemat, który w większości przypadków kończy się równie typowo.

Może się wydawać, że wybrany wzór w porównaniu do innych, podobnych mu poziomem, nie jest jeszcze taki najgorszy. Rdzeń zawiera tylko nazwę miejscowości wraz z wkomponowanym w nią kłosem. Jeśli przyłożymy go do oficjalnego wytłumaczenia, wydaje się, że nawet to ze sobą współgra:

„Nowe logo Gminy nawiązuje do kolorystyki kietrzańskiego herbu, a równocześnie podkreśla to, z czego znana jest nasza mała ojczyzna – urodzajne ziemie i doskonałe rolnictwo.” – źródło

Jeśli gmina rzeczywiście chciała podkreślić w swojej promocji te aspekty, to symbolika znaku ma pewien sens. Nie poszli w słońce, rzeki i inne tego typu schematy, co jednak nie oznacza, że znak jest dobry. Rolnictwo również nie jest w naszym kraju niczym spektakularnym, interesującym, czy unikatowym.

Logo Gmin Kietrz w czerni-bieli

Całość można było wykonać zdecydowanie lepiej, bardziej atrakcyjnie i oryginalnie, a przede wszystkim nie pchać w konstrukcję słowa „Gmina” i hasła „miejsce dla Ciebie” w tak ordynarny sposób. Pomijam fakt, że wybrane hasło to kompletne nieporozumienie, które jest otrzaskane ze wszystkich stron, a co gorsza – w żaden sposób nie nawiązuje do rolniczego charakteru miejsca, który teoretycznie ma być uwypuklony.

Nie przemawia do mnie także zaproponowany krój pisma, który nadaje całości bardzo przeciętny, jeśli nie słaby oddźwięk. Styl projektu powoduje, że nowe logo gminy będzie miało bardzo słabą, albo wręcz żadną zapamiętywalność. Nie ma w nim tak naprawdę nic charakterystycznego, ale nie jest to jedynie wina takiej, a nie innej stylizacji liter.

Herb gminy Kietrz

Duże wątpliwości budzi również przyjęta przez autora kolorystyka. W teorii jest ona zaczerpnięta z herbu, co oczywiście się zgadza, ale niestety wpisuje się także w tendencyjną „kolorystykę samorządową”, złożoną właśnie z tych trzech barw, uzupełnionych często jeszcze zielenią. To, że odpowiada ona herbowi Kietrza niewiele w tym przypadku znaczy. Pierwsze skojarzenia są zupełnie inne. Należało albo przyjąć inną proporcję tychże kolorów, albo po prostu z któregoś zrezygnować.

Mimo, że czasami możemy obserwować znacznie słabsze samorządowe projekty, to rozstrzygnięcie w Kietrzu również nie przyniosło niczego dobrego. Gmina zyskała słabe logo, z którym tak naprawdę niewiele zdziała. Problem jednak nie leży tyle w konkursie, nagrodzie, czy nadesłanych pracach (są to zaledwie skutki), ale w kompletnym niezrozumieniu czym jest i do czego ma służyć miejska/gminna/samorządowa identyfikacja wizualna. Dopóki odpowiedzialni za ten obszar działań nie pojmą na czym to polega i czym się to je, dopóty będziemy co chwilę częstowani takimi „smaczkami”. Może więc warto byłoby przy okazji zerknąć na pozycję Wizerunek Miasta, która dokładnie wyjaśnia o co w tym całym projektowaniu dla miast chodzi.

Źródła: kietrz.pl, Wikipedia