Versarium 6 – London Underground vs. Metro de Madrid

W dzisiejszym Versarium poruszę tematykę transportową. Konkretnie transportu podziemnego. Szkoda, że w Polsce takiego nie mamy, bo przedstawianie polskiej komunikacji podziemnej, byłoby zapewne bardziej interesujące.

versarium-6-london-underground-metro-madrid

Aha, proszę tylko mi nie sugerować, że jedna jedyna, kolejka podziemna w Warszawie to metro. Śmiech na sali. Żeby stolicę 38-milionowego kraju nie było stać na porządne metro. Przejdę jednak do konkretów, a więc do identyfikacji wizualnych stosowanych przez dwa wybrane przeze mnie systemy komunikacyjne.

 

Underground London

Najpierw prześledźmy czym posługuje się londyńskie metro należące do operatora Transport for London, z tego względu na to, że jest najstarszym takim wynalazkiem na świecie. Pierwsza linia została uruchomiona już w 1863 roku i otrzymała nazwę „Metropolitan” (w Polsce – 1995, nazwana M1). Z ostatniej, dwunastej linii Londyńczycy mogli zacząć korzystać w 1979 roku (w Warszawie – ostatnia linia metra została oddana do użytku w 1995 roku – M1). Dzisiaj sieć angielskiego metra liczy sobie 408 km (w Warszawie 23,1km), ale uwaga: tylko 45% biegnie pod ziemią (w Warszawie 100%!). Tak więc nazwa „Underground London”, choć popularna, jest nieco myląca.

versarium-logo-metro-londynskie

Logo londyńskiego metra jest chyba jednym z najlepiej rozpoznawalnych znaków na świecie. Pierwszy raz pojawiło się w 1908 roku. W niebieskim pasku zamieszczane były nazwy poszczególnych stacji, a dzisiejsza czerwona obręcz była pełnym kołem. W 1917 roku zaprojektowano nowe logo, zmieniając jego proporcje i umieszczając w centrum słowo „Underground”. Taki wzór został zarejestrowany jako znak towarowy.

versarium-pierwsze-logo-metro-londynskie

Logo londyńskiego metra z czasem nieco się zmieniło, ale trzeba przyznać, że naprawdę niewiele. Koncepcja pozostała nienaruszona, dzięki czemu przez długie lata znak żłobił swoje miejsce w umysłach ludzi, którzy mieli z nim do czynienia.

versariumidentyfikacja-metro-londynskie

Popularność identyfikacji wizualnej angielskich linii podziemnych stała się tak wielka, że praktycznie wszystkie kraje, w których istnieje porządne metro stosuje schemat jego linii zgodny z tym, który w 1933 roku zaprojektował Harry Beck. Zyskał sobie uznanie zwłaszcza przez to, że nie opiera się o dokładne współrzędne geograficzne, dzięki czemu można go stosować w każdym mieście, gdzie zaznaczenie wszystkich linii zgodnie z topografią terenu sprawiłoby trudności w ich odczytywaniu.

versarium-schemat-mapa-metra-londyn

Ale podziemne kolejki innych miast czerpią nie tylko z wypracowanego standardu mapy, lecz także z samego logo. Nawet jeśli kształtem są różne, stosowana jest taka sama, lub bardzo podobna kolorystyka. Taka sytuacja ma miejsce np. w Madrycie.

 

Metro de Madrid

Można powiedzieć, że metro w stolicy Hiszpanii nie ustępuje wiele systemowi londyńskiemu. Jest co prawda młodsze i krótsze, ale za to liczy sobie 15 linii tradycyjnych i jedną łączącą dwie stacje, która jest integralną częścią całego systemu. Ma ich zatem o 4 więcej. Pierwsza nitka otwarta była w 1919 roku, a więc niedaleko jej już do setki. Długość wszystkich połączeń wynosi ok. 310 km. Największe podobieństwa można jednak dostrzec gołym okiem mając do czynienia z używanym systemem identyfikacji wizualnej.

versarium-logo-metro-madryckie

Logo do złudzenia przypomina bliźniaczy znak z Anglii, tyle tylko, że zamiast pierścienia w tle, użyty został romb. Znak zaprojektował architekt pierwszej stacji metra – Antonio Palacios, opierając się właśnie na popularnym symbolu z wysp.

versarium-automaty-biletowe-metro-madryckie

Oczywiście dzisiejszy symbol madryckich pociągów podziemnych jest już po przejściach modernizacyjnych. Jednak podobnie jak w Londynie, koncepcja pozostała niezmieniona. Oryginalny wzór można obejrzeć na muzealnej stacji Chamberi. Przystanek jest jednak wyłączony z czynnego ruchu, dzięki czemu wiernie oddaje klimat dawnych czasów.

versarium-pierwsze-logo-metro-madryckie-chamberi

Oczywiście tak jak w metrach innych miast i krajów, także i w centralnej Hiszpanii znajdziemy standardowe mapy przedstawiające schemat połączeń.

versarium-schemat-mapa-metra-madryt

Madryckie tunele są dobrze oznakowane, przez co ciężko się w nich zgubić i zawsze łatwo można znaleźć wyjście. Nawet osoby takie jak ja, nieznające języka, nie powinny mieć z tym problemu.

versarium-identyfikacja-stacji-metro-madryckie

W Londynie pewnie jest podobnie, być może lepiej (angielski zna choć trochę prawie każdy), ale tam akurat nie miałem okazji podróżować, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć na ten temat. Do metra w Madrycie zawsze będę miał pewien sentyment, jeśli chodzi o podróże tego typu transportem, bo to właśnie tam pierwszy raz miałem okazję przejechać się podziemną kolejką.