Australijskie linie lotnicze Qantas odświeżyły logo

Qantas rebranding - nowe logo

Największe australijskie linie lotnicze Qantas odświeżyły niedawno swoją identyfikację, chcąc nadać jej bardziej nowoczesną stylistykę. Najważniejsze elementy w logo oczywiście pozostały, ale można zauważyć, że mimo to, zmieniło się w nim całkiem sporo.

Za odświeżanie wizualnej tożsamości Qantasa odpowiedzialna jest agencja Huston Group, która wykonała nowe projekty. Znak (i cała reszta) miały zyskać na dynamice i stać się bardziej aerodynamiczne. Stąd też w logo pojawiają się cieniowania i łagodne zagięcia, które imitują opływowe kształty. Przyjrzyjmy się trzem najważniejszym elementom, które przeszły ewolucję, tj. formie sygnetu, kangurowi i logotypowi.

Nowe logo Qantas

Prostokątny trójkąt, w czerwonym kolorze, który służył za tło dla wizerunku zwierzęcia, przeformowano w kształt, mający od razu kojarzyć się odbiorcy z pionowym statecznikiem każdego pasażerskiego samolotu. Uważam, że ten zabieg jest jak najbardziej zrozumiały i dobrze, że autorzy poszli w tym kierunku. Nowy kształt sygnetu umożliwił, moim zdaniem, także lepsze wkomponowanie kangura i tym samym bardziej „naturalne” wykorzystanie przestrzeni. Nie wiem tylko na ile niezbędne było zastosowanie delikatnego przejścia tonalnego. Samo w sobie nie jest ono nieatrakcyjne, bo wygląda estetycznie, ale na moje oko, gradient nadaje sygnetowi nieco innego charakteru, niż ten, który posiada prosty, płaski, jednolity logotyp. Zanim jednak przejdziemy do tego wątku, zajmijmy się jeszcze kangurem.

Nowe logo linii Qantas - sygnet

Jak już wspomniałem wcześniej – wizerunek zwierzaka został zdynamizowany. Wykorzystując cienie stworzono swego rodzaju przestrzeń, dzięki czemu odbiorca odnosi wrażenie, że kangur jest wypukły. Jego kształt został też bardziej wygładzony, na czym niestety ucierpiała kangurza łapka, którą bezwzględnie ucięto/schowano. Kangur stał się do bólu prosty i mi osobiście wydaje się nieco upośledzony. To nie jest oczywiście tak, że nie da się w tym kształcie rozpoznać symbolu Australii, ale jest to na pewno trudniejsze niż wcześniej, bo jednak w jakimś stopniu tych górnych kończyn brakuje, a i głowa nabrała innego kształtu.

Trzecim najważniejszym elementem tego znaku jest logotyp. Zmienił się krój pisma, którym przedstawiono nazwę linii, a do tego „wyprostowana” została kursywa. Napis nadal pozostaje jednak jednokolorową konstrukcją i nie pojawiły się w nim dodatkowe podkreślenia przestrzenności, na przykład w postaci cieni. Uważam, że logotyp nie wpisuje się tak dobrze w dynamizm całego projektu. Na wizualizacjach, osamotniony, prezentuje się co prawda estetycznie, ale w pełnym wydaniu, jego kompozycja z sygnetem mnie nie urzeka. Oba elementy wyglądają jakby każdy z nich był zaczerpnięty z nieco innej bajki. Może warto było dokonać większej ingerencji w dotychczasowy układ i poeksperymentować z głębszą zmianą? Zwłaszcza, że wersja z hasłem marki wydaje się być sklejanką szytą już naprawdę grubymi nićmi. Odnoszę też wrażenie, ze na niektórych wizualizacjach logotyp wydaje się być zbyt blisko sygnetu, przez co niemalże go „dotyka”.

Qantas zmienia logo i identyfikację wizualną

Kangur Qantas w nowym wydaniu

Nowy symbol Qantas rebranding

Ewolucja logo Qantas

Qantas przechodzi rebranding

Linie Qantas zmieniają logo

Typografia logotypu Qantas

Folder rebranding Qantas

Qantas przechodzi rebanding - wizualizacja nowego logo

Nowa identyfikacja wizualna linii Qantas na zaprezentowanych wizualizacjach samolotów wygląda przeciętnie, a nowoczesne, atrakcyjne akcety pojawiają się tylko na obrandowaniu samolotu za sprawą estetycznego sygnetu i dynamicznego kangura. Chociaż w pierwszym momencie można mieć pewne zastrzeżenia co do wierności odwzorowania zwierzęcia, to ostatecznie nie wygląda ono źle. Moim zdaniem na pochwałę zasługują subtelne cienie, które wydobywają go z płaskiej powierzchni i nadają wypukły charakter. W pewnych sytuacjach może to komplikować oczywiście eksploatację, jednak uważam, że całość została wykonana ze smakiem, co pozwoli poradzić sobie także z problematycznymi kwestiami użytkowania.

Niestety w logo znajduje się też logotyp, którego kompozycja z sygnetem mogłaby być zdecydowanie lepsza. Nie jestem przekonany, czy lepszy efekt można by uzyskać akurat w takim, czerwono-szarym wydaniu i z zastosowaniem tego kroju, ale właśnie dlatego wspomniałem o pomyśle na bardziej radykalne przeprojektowanie, które ujednoliciłoby charakter całego znaku. Koniec końców zmiana logo Qantas wydaje mi się do przyjęcia za sprawą atrakcyjnego sygnetu, ale koncepcję całej identyfikacji odesłałbym do poprawki, bo w zachwyt na pewno nie wprawia.

Źródła: Brand New

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.