Szukaj

Reklama

Brazylijski Oi dostał nowe logo z (niejednym) gradientem

Reklama

Stworzona w 2002 roku brazylijska marka Oi przechodzi renowację systemu wizualnego. Nowe logo i identyfikacja są częścią odświeżenia opracowanego przez agencję Futurebrand, które zaczyna być wdrażane na tamtejszym rynku telekomunikacyjnym.

Oi (czyli portugalskie „Cześć”) jest wiodącym operatorem telekomunikacyjnym w Brazylii, powstałym w 1998 roku. Po czterech latach firma przeszła poważną zmianę, w wyniku której przyjęto żółty znak zaprojektowany przez Wolff Olins. Prosty, minimalistyczny i estetyczny symbol doczekał się teraz przeprojektowania przeprowadzonego przez wspomnianą agencją Futurebrand.

nowe-logo-oi-warianty

Całe odświeżenie wygląda bardziej na lifting wprowadzający jeszcze więcej barw i kształtów. Oi już wcześniej bowiem wykorzystywał w swojej identyfikacji przejścia tonalne i żywą kolorystykę, co można zobaczyć tutaj. Nie była ona jednak tak intensywna, jak to ma miejsce w nowym systemie, chociażby przez to, że samo logo wykorzystywało tylko jeden odcień żółtego. Teraz jak widać się to zmienia i to nawet dość znacznie.

rebranding-oi-brazilia-logo

Zamysłem towarzyszącym nowemu znakowi jest jego zróżnicowanie ze względu na kształt i barwy. Autorzy zdefiniowali trzy kompozycje kolorystyczne i aż 70 kształtów logo, co łącznie daje 210 różnych wariantów znaku, przy czym żaden z nich, z tego co mi wiadomo, nie dzierży palmy pierwszeństwa i nie odgrywa roli podstawowej konstrukcji. Ciekawe podejście – poszli na rekord, czy jak?

warianty-noweg-logo-oi

Nowa identyfikacja wykorzystuje wspomniane trzy zestawy kolorystyczne będące tonalnymi przejściami między sześcioma różnymi barwami i ich odcieniami. Jeśli czasem narzekamy, że w Polsce używa się za dużo gradientów, to co powiedzieć o Brazylijczykach z Oi? Nie bardzo rozumiem skąd takie zamiłowanie do gradientów, ale trzeba przyznać, że mimo tego zróżnicowania system wizualny wygląda na w miarę uporządkowany i przemyślany. Świadczy o tym również obszerna księga identyfikacji, w której wszystko zostało szczegółowo zdefiniowane od samego logo, poprzez wzory ikon, aż po układ reklam na różnych nośnikach. Mimo wszystko wydaje mi się, że lepiej by było przyjąć bardziej stonowaną koncepcję kolorystyczną.

 

oi-tele-reklama-rebranding

karta-nowe-logo-oi-brazilia

grafiki-oi-logo-new

Najprostszymi elementami odświeżonej marki są chyba ikony, które na szczęście nie zostały potraktowane gradientem, ale właśnie jednolitymi barwami. Proste konstrukcje prezentują się przejrzyście i estetycznie.

zestaw-ikon-oi-telekomunikacja

icons-oi-telco-brasilia-rebranding

Przyjemne dla oka jest moim zdaniem również podejście do typografii. Zaproponowany przez projektantów krój Simplon wygląda na materiałach świeżo i minimalistycznie, tworząc swego rodzaju przeciwwagę dla zdecydowanie mniej atrakcyjnych gradientów. Wydaje mi się, że gdyby „spłaszczono” logo, używając dla niego nawet kilku różnych kolorów, ale w jednolitych odcieniach, całość zyskałaby na estetyce i wizualnej atrakcyjności. A tak trochę to poplątano i nie bardzo wiem po co.

typografia-nowe-oi-telco

oi-telco-brazilia-rebranding-logo

Zmiana logo i jego koncepcji kolorystycznej brazylijskiego operatora Oi wprowadziła spore zróżnicowanie samego znaku. Mimo użytych gradientów udało się co prawda utrzymać pewną spójność, ale podejście do logo odbiło się na całej reszcie identyfikacji. Osobiście uważam, że jest to niestety odbicie negatywne, ponieważ jak dla mnie użyto zbyt wielu kolorów i odcieni, tworzących nie zawsze atrakcyjny zestaw. Chyba najgorzej odnajduje się w tym wszystkim wariant zielony, który na moje oko raczej średnio pasuje do opcji „pomarańczowawej” i „fioletowawej”. Według mnie niepotrzebnie skomplikowano sprawę przejściami tonalnymi, wydającymi się sporym mankamentem tej zmiany. Patrząc jedynie na typografię, czy uzupełniające piktogramy i ich paletę barw wydaje się, że mogło być całkiem ciekawie. Jednak to, co w identyfikacji stanowi bazę, czyli logo, niestety to wrażenie w tym przypadku popsuło.

Źródła: The Branding Source, Oi on Facebook

Skomentuj artykuł