Brytyjski Manor Racing zmienia nazwę oraz logo

Brytyjska stajnia Formuły 1 Manor Marussia F1 Team w 2015 roku podniosła się ze skraju bankructwa i powróciła do gry. Ale sam powrót nie wystarczył. Musiał zostać zauważony, a powracający musi pokazać, że dawne problemy to przeszłość. Mimo, że rebranding jaki przechodzi zespół nie odcina się całkowicie od historii, to daje wyraźnie do zrozumienia, że nastąpiły w nim duże zmiany.

Tą najbardziej widoczną jest póki co zmiana nazwy i logo stajni. Od teraz nazwa ekipy brzmi Manor Racing, a nowy znak został utrzymany w koncepcji skrajnego niemal minimalizmu i ograniczony do stylizowanej litery „M”.

nowe-logo-manor-racing-f1

Muszę przyznać, że pomimo swej surowości, sygnet zespołu prezentuje się całkiem dobrze. Jest estetyczny i przejrzysty, a do tego oczywiście łatwy w użytkowaniu. Na tym kończą się jednak zalety, gdyż z taką propozycją logo wiążą się również pewne problemy.

Jednym z nich jest oryginalność tej konstrukcji. Projektów opartych o „kreskowane” liternictwo znalazłoby się zapewne sporo. Nie ma w nim elementu, który należycie wyróżniałby ten znak i jednoznacznie wiązał z Manorem Racing. Ten brak charakterystycznych elementów sprawia, że równie dobrze pasowałby do sklepu odzieżowego, czy producenta materacy. Oczywiście nie takie znaki udało się wypromować i zakodować w pamięci masowego odbiorcy, ale w tego typu przypadkach jest to trudniejsze i na pewno bardziej kosztowne, niż w sytuacjach gdzie logo „broni” się samo.

Wydaje mi się, że dużym błędem było też pozbycie się logotypu. Nie wiem jak rozwinie się sytuacja, ale z pierwszych publikacji wynika, że logo brytyjskiego zespołu stanowi tylko ta właśnie litera „M”. Użycie nazwy w konstrukcji pomogłoby nie tyko rozszyfrować właściciela, ale także bardziej wyróżnić znak na rynku.

Manor Racing można natomiast zdecydowanie pochwalić za to, że zaprezentowana zmiana wizualna, to tylko wynik znacznie głębszego rebrandingu, który dotyka innych sfer działalności. Z informacji prasowych można się dowiedzieć, że brytyjska stajnia zmieniła także dostawców części i poczyniła roszady w zarządzie. Ciekaw jestem, czy te wszystkie działania pomogą stworzyć silną markę w świecie F1. Kierunek jest co prawda dobry, byle tylko udało się go utrzymać. I chociaż z projektowego punktu widzenia można się do paru rzeczy przyczepić, to początki całego rebrandingu są przyzwoite i obiecujące. A o tym jak będzie dalej, przekonamy się z czasem.

Źródła: Manor Racing, motorsport24.pl