Szukaj

Reklama

Costa Coffee zastępuje Coffeeheaven

Reklama

Po połączeniu CHI Polska i Costa Ltd w 2010 roku rozpoczął się teraz kompleksowy rebranding sieci Coffeeheaven oraz jej lokali. Już wkrótce Coffeeheaven, jak i Costa by Coffeeheaven zostaną całkowicie zastąpione drugą największą marką kawiarnianą na świecie – Costa Coffee.

rebranding-costa-coffee-cofeeheaven

Coffeeheaven choć brzmi obco, było polską marką, która cieszyła się dużym powodzeniem wśród konsumentów. Według Wikipedii była to największa sieć kawiarni w Europie Środkowej obsługująca rynki Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Łotwy. Pierwsza kawiarnia została otworzona w Gdyni w 2000 roku. Po 13 latach zmieni się w Costa Coffee.

logo-coffeeheaven-kubki

Rebranding ten ma przyczynę stricte biznesową – ujednolicenie punktów sprzedażowych i dostosowanie ich do wizerunku większej firmy w myśl nowej strategii. Jak podaje Marketing przy kawie (źródło), rozpoczęta pierwsza faza procesu potrwa do czerwca br. i będzie dotyczyć 21 kawiarni w Warszawie. Dopiero później do nowej marki zostanie dostosowana reszta lokali w naszym kraju. Nad wystrojem wnętrz czuwa brytyjskie studio Stiff+Trevillion. Portal Spożywczy informuje (źródło) natomiast, że za kampanię rebrandingową odpowiedzialna będzie agencja San Markos.

Ciężko w tym przypadku skupiać się na walorach estetycznych „nowego” logo i nazwy, bo zostały one narzucone. Można natomiast dyskutować o tym, czy takie „wchłonięcie” Coffeeheaven było dobrym posunięciem. Czy nie można było pomimo zmiany struktury własności z 2010 nadal pozostawić obydwóch marek. Ale i tutaj na dyskusjach się skończy, bo decyzje już i tak zapadły. Widocznie połączenie marek ma przynieść właścicielom więcej korzyści. Ułatwia to również zbudowanie na polskim rynku jednej, silniejszej sieci – szkoda tylko, że zagranicznej.

costa-coffee-grafika-rebranding

Niestety kolejna polska marka (mimo, że brzmiała obco) została zdominowana przez zagraniczny brand. Żal jest tym większy, że była to sieć dobrze rozpoznawalna (a przynajmniej tak mi się wydaje). Jednak taki już jest biznes – każdy szuka korzyści i nie ma miejsca na sentymenty. Za jakiś czas i tak wszyscy przyzwyczaimy się do nowej nazwy i logo. Pozostaje więc tylko obserwować jak potoczy się proces zmiany (który ma podobno odbyć się szybko i sprawnie) oraz mieć nadzieję, że zmiana wyjdzie na dobre nie tylko właścicielom, lecz także konsumentom.

Skomentuj artykuł