Dropbox ponownie zmienia logo i identyfikację

Dropbox - rebranding 2017

W ciągu dziewięciu lat logo popularnej chmury przybierało aż trzy wersje. Teraz, po niemalże równo dwóch latach od ostatniego liftingu, zaprezentowano kolejne odświeżone wydanie znaku Dropbox. Modyfikacje ponownie są raczej liftingiem, ale charakter całej identyfikacji jest tym razem wyraźnie inny od dotychczasowej stylistyki.

O Dropboxie pisałem w 2015 roku i wtedy miałem bardzo pozytywne zdanie o wdrażanym przeprojektowaniu. Było delikatne, słabo zakomunikowane, ale wprowadzało powiew świeżości i prezentowało się naprawdę interesująco. Przymykałem oko na częstotliwość zmian, która już dwa lata temu mogła u niektórych budzić pewne obawy. Teraz pojawiły się one i u mnie, bo nie bardzo wiem w jakim celu po dwudziestu czterech miesiącach znów zdecydowano się coś zmieniać.

Ewolucja logo Dropbox

Czy dotychczasowy symbol chmury tak bardzo się zużył, że potrzebował ponownego przejścia przez ręce projektantów? Nie wydaje mi się. Wzór spokojnie mógł jeszcze funkcjonować i wątpię, żeby ktoś się go specjalnie czepiał. Uczciwie przyznam jednak, że w nowej odsłonie spodobało mi się „zgeometryzowanie” pudełka, które zyskało bardziej regularne kształty. Mimo to wymianę kroju uważam za zupełnie zbędny zabieg, który nieco psuje wrażenia. Nawet nie przeszkadzałby mi specjalnie duży kontrast wynikający z zastosowania czerni, ale poprzedni charakter liternictwa wydaje się po prostu ciut lepiej dopasowany do nowego sygnetu. Wystarczyło więc „przekolorować” logotyp i byłoby dobrze. Ale i tak nie jest źle.

Nowe logo Dropbox

Sygnet nowego logo Dropbox

Jak się jednak okazuje autorzy zdecydowali się pójść jeszcze krok dalej i przygotowali potężny zestaw różnego rodzaju kombinacji kolorystycznych, które mają dopełniać podstawową wersję logo. I tak naprawdę dopiero tutaj zaczyna się cała zabawa…

Odmiany kolorystyczne odświeżonego logo Dropbox

Tradycyjny błękit jest zastępowany fioletem, pomarańczem, zielenią i jeszcze kilkoma innymi barwami. Co prawda wszystkie kombinacje są utrzymane w podobnej tonacji i w jakiś sposób się uzupełniają, ale niestety całość i tak sprawia wrażenie pewnego bałaganu. Nie uważam, żeby stosowanie takiej liczby wariantów było konieczne, a w tym przypadków również i atrakcyjne. Zresztą wystarczy spojrzeć na przykładowe zastosowania. Bordowe, czy fioletowe pudełko jakoś niespecjalnie do mnie trafia.

Warianty nowego logo Dropbox

Stylistyka nowej identyfikacji Dropbox

Kolaż Dropbox - redesign

Dropbox lifting - kolaż

W identyfikacji pojawiły się też nowe ilustracje nawiązujące stylistyką do kolażu. Ideą było podkreślenie twórczej współpracy i kreatywności, wspomaganych przez usługę chmury. Cóż, założenia być może ciekawe, ale nie uważam, żeby wyglądało to jakoś wielce atrakcyjnie. Jednak najmniej i tak przekonują mnie okazyjne grafiki i animacje promujące zmianę, pojawiające się przy prezentacji nowego Dropboxa. Im więcej tego oglądam, tym większe mam poczucie chaosu i kolorowej papki. Wbrew pozorom chaos to nie kreatywność, a z bałaganu ciężko wydobyć coś wartościowego. Zwłaszcza gdy chodzi o wizualny odbiór marki i utrwalanie jej wizerunku. Z powyższymi grafikami pewnie nie będziemy mieć zbyt często do czynienia, użytkując na co dzień Dropboxa, ale mimo wszystko pewien niesmak pozostaje. Oczekiwałbym bardziej uporządkowanego przekazu, który pozwoliłby mi utrwalić sobie jakiś bardziej konkretny wizerunek.

Nowa stylistyka Dropboxa

Nowe ilustracje dla Dropboxa

Redesign Dropbox - identyfikacja wizualna i ilustracje

Dropbox 2017 illustration

Nowa typografia Dropboxa

Typografia nowego Dropboxa

Stylistyka nowej identyfikacji Dropbox 2017

W tym kontekście zdecydowanie lepiej wypada minimalistyczny, biało-błękitny design, który na szczęście  wciąż króluje w interfejsie usługi. Jest naprawdę przejrzysty, elegancki i po prostu wygodny, dlatego cieszę się, że nikt nie wpadł na pomysł jego drastycznego przemodelowania.

Widok interfejsu Dropbox

Interfejs Dropboxa - nowa identyfikacja

Stylistyka odświeżonej identyfikacji wizualnej Dropbox

Pierwszą zastanawiającą rzeczą w przypadku rebrandingu (a może nadal tylko liftingu) Dropboxa była sama decyzja o zmianie, wdrożona w życie zaledwie dwa lata po poprzednich modyfikacjach. Częstotliwość jest utrzymywana na naprawdę wysokim poziomie, ale w tym przypadku wcale nie jest to powód do zadowolenia. Raczej sygnał, który powinien skłonić do zastanowienia się nad dystansem pozostałym do przekroczenia granicy. Póki co, chociaż zmiany są częste, da się je przeżyć, bo ich charakter jest typowo ewolucyjny. Oczywiście mam tutaj na myśli jedynie logo, gdyż zaproponowana identyfikacja kompletnie do mnie nie trafia. W każdym razie zastanowiłbym się nad przyhamowaniem tego procesu, żeby nie robić za dwa lata kolejnego odświeżenia.

W nowym logo Dropboxa spodobał mi się przede wszystkim uproszczony sygnet. Nieco gorzej odbieram charakter logotypu (w porównaniu do poprzednika), ale nie rozdzielając tych elementów, cała konstrukcja buduje raczej pozytywne wrażenie. W przeciwieństwie do stylistyki identyfikacji, która utrzymana w kolażowym stylu, nie do końca współgra ze znakiem. Za dużo miksów i kolorów, a jakby za mało nawiązań do logo, czy minimalistycznego interfejsu. Im więcej człowiek tego ogląda, tym gorzej się czuje i mniej zapamiętuje. Brakuje mi pewnej elegancji i uporządkowania, które zapewniać mają świadczone usługi. Czy zamiast pokazywania chaosu, nie lepiej było uwydatnić porządek, który zdecydowanie ułatwia twórczą pracę? Myślę, że dzięki temu nie tylko oczy wielu osób poczułyby się lepiej, ale uzyskano by także większą wyrazistość nowego systemu wizualnego.

Źródła: Brandemia, Brand NewAnimade

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.