Irlandzki bank upraszcza logo wykorzystując gradient

Rebranding AIB - nowe logo

AIB, czyli Allied Irish Banks, jeden z czterech największych banków irlandzkich przeprowadza rebranding. Na przykładzie tego finansowego podmiotu widać, że ujarzmione przejścia tonalne mogą dać całkiem przyjemny dla oka efekt.

Sądzę, że AIB jest w Polsce kojarzony głównie ze względu na to, iż swego czasu był głównym właścicielem Banku Zachodniego. W tamtym czasie logo irlandzkiego właściciela często pojawiało się w sąsiedztwie znaku polskiej z pochodzenia marki, czy to na stronie internetowej, papierze firmowym, czy innych akcydensach. Teraz wielokolorowa konstrukcja została uproszczona i zmodyfikowana do prostszego wzoru wykorzystującego jednak gradienty. No właśnie – mimo, że odświeżone logo posiada tak znienawidzony przez wielu sposób łączenia kolorów, a do tego efekt cienia, uważam, że jego formę naprawdę można uznać za znacznie prostszą niż dotychczasowa.

Nowe logo AIB

Wiem, że sporo osób zafascynowanych minimalizmem jest równocześnie zagorzałymi przeciwnikami wszelkiej postaci przejść tonalnych. Czasami zupełnie bezpodstawnie, byle tylko zanegować je dla zasady. Sam nie przepadam za wykorzystywaniem tej techniki, ale kiedy jest ona umiejętnie wkomponowana w znak, dlaczego by z niej nie skorzystać? Nie uważam, że gradient sam w sobie to zło w czystej postaci.

Przykładem jest właśnie sytuacja AIB, gdzie fioletowe tło znaku jest z jednej strony subtelnie przyciemnione, a po przeciwnej rozjaśnione. Czy wygląda to źle? Nie. Czy w tym przypadku gradient będzie naprawdę uprzykrzającym życie utrudnieniem w eksploatacji znaku? Nie sądzę. Konstrukcja i forma nowego projektu AIB jest wykonana w taki sposób, że w uzasadnionych przypadkach zamiana gradientu na tło w jednym odcieniu będzie oczywiście odstępstwem od oryginału, ale nie aż takim, żeby z tego powodu tragizować. Gorzej moim zdaniem wygląda cień za łodzią z ptakiem, który ma sprawić wrażenie wypukłości, trójwymiarowości tego elementu.

Jeśli już jesteśmy przy tym symbolu, to oczywiście trzeba odnotować, że i on dosyć się zmienił. Pozbyto się z niego dwóch kół, gałązki z dziobu, odwrócono ptaka, a także inaczej wykończono kształt okrętu, który jest teraz mniej szczegółowy. Nie wiem czy zabiegi korygujące nie poszły w tym przypadku trochę za daleko. Na szczęście podobieństwo nadal jest spore i pewna ciągłość przekazu pozostała.

Wizualizacja nowej strony AIB

Grafika z nowym logo Allied Irish Banks

Napisałem, że uproszczenie nowego logo AIB do monochromatycznej wersji, gdy będzie to konieczne, nie stanie się żadnym problemem, bo nie zatraca w znacznym stopniu oryginalnej formy. Czy zatem bank nie mógł przyjąć tego „płaskiego” wariantu jako podstawowego, bez wymyślania dodatkowych efektów kolorystycznych? Ano mógł i też się trochę dziwię dlaczego tego nie zrobił. Być może komuś brakowało „efektu wow”, a jak wiadomo, to przecież gradientami i cieniami najłatwiej go uzyskać.

Papier firmowy Allied Irish Banks nowe logo

Mimo użycia przejścia tonalnego w nowym logo Allied Irish Banks i tak uważam, że ta zmiana jest estetycznym przeprojektowaniem. Różne odcienie fioletu w tle zostały umieszczone w nim w nienajgorszy sposób, a cień, który rzuca łódź też nie wygląda źle. Jednak nie ukrywam, że prostszy wariant, z jednolitą barwą, bardziej by mi się podobał i mógłby też być wykorzystywany w podstawowej swej wersji w większej liczbie sytuacji. W każdym razie i tak jest przyzwoicie, bo wprowadzany znak wydaje się prostszy i bardziej „spójny wewnętrznie” niż dotychczasowy, skomplikowany symbol.

Źródła: AIB, The Branding Source

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.