Kandydatura Łodzi ma już logo na Expo 2022

W Łodzi rozstrzygnięto konkurs na logo, które ma promować miasto w staraniach o zorganizowanie imprezy Expo w 2022 roku. Zwycięski projekt nawiązuje kolorystycznie do obowiązującego już logo miasta wykorzystującego podstawowe kolory palety CMYK.

Znak Łodzi raczej nie należy do moich ulubionych projektów logo. Wręcz przeciwnie. Na pierwszy rzut oka wyłonione logo Expo 2022 też specjalnie mnie nie przekonało, głównie ze względu na zastosowaną w nim kolorystykę (narzuconą zasugerowaną przez organizatora), ale wraz z zagłębianiem się w projekt mój pogląd trochę ewoluował. Chociaż wolałbym widzieć zwycięskie dzieło wykorzystujące mniejszą liczbę barw, to nie będę się zbytnio zanurzał w tę kwestię. Autorzy wybranego znaku, którym jest zespół Ortografika, dostosowali po prostu swój projekt do kolorystycznych wymagań wskazówek konkursowych, podobnie zresztą jak i pozostali twórcy, więc ciężko mieć do nich o to pretensje. Tym bardziej, że udało im się z tego wybrnąć w estetyczny i znacznie lepszy sposób, niż projektantom miejskiego symbolu.

porownanie-znakow-expo-2022-konkurs

Bez już zbędnego marudzenia muszę przyznać, że wybrano logo najlepsze spośród finałowej trójcy. Ma ono zdecydowanie najwięcej świeżości i wydaje mi się najbardziej atrakcyjne dla widza. Stylem konstrukcyjnym znacznie słabiej nawiązuje do „znaku miejskiego”, niż na przykład drugi w kolejności utwór, ale z tego akurat zdecydowanie się cieszę, bo jak wspomniałem – łódzkie logo nie jest projektem, którym można by się zachwycać (przynajmniej ja w nim takich elementów nie dostrzegam). A nowe logo Expo 2022? Nie wiem, czy w grę wchodzi jakiś wielki zachwyt, ale interesujące na pewno może być „nieuporządkowanie” kolorowych elementów, które tworzą mimo wszystko zgrabną, spójną i przemyślaną konstrukcję.

logo-lodzi

W kontekście całej wystawy Expo, której polskim motywem przewodnim w 2022 roku ma być rewitalizacja obszarów miejskich, ciekawa wydaje się interpretacja i symbolika zwycięskiego utworu.

„Styl i zróżnicowanie liter koresponduje z różnorodnością architektury łódzkiego centrum. Fabryki, kamienice, wille, place. Eklektyzm, secesja, modernizm, łódź przemysłowa. Przybliżone kształty liter można w większości odszukać na Placu Wolności, który jest jednym z najwżniejszych miejsc łódzkiego centrum. […] Dlatego w naszej propozycji litery E X P O rozmieszczone są na regularnej siatce. Oddaje ona unikalny charakter wielkomiejskiej zabudowy centrum Łodzi.” – czytamy na STGU.

expo-lodz-symbolika-logo-2022

Taka symbolika znaku łódzkiej kandydatury być może nie dla wszystkich jest widoczna na pierwszy rzut oka, ale muszę przyznać, że tłumaczenie autorów osobiście wydaje mi się sensowne i nie mam wrażenia, że ktoś chce z nas zrobić głupków, którzy nie doceniają „ukrytego przesłania”. Ma ono swoją logikę, która zwłaszcza na powyższej ilustracji nakładanych kolejno liter logo na Plac Wolności, wychodzi na wierzch i pozwala uwierzyć projektantom, że istotnie nie dorobili sobie wytłumaczenia na siłę.

expo-2022-wizualizacja-logo

W projekcie warto też rzucić okiem na kilka wizualizacji, pojawiających się przy okazji głosowania, które umożliwiają przynajmniej częściowe wyobrażenie sobie eksploatacji znaku. Przykłady mają utwierdzić nas w tym, że znak posiada potencjał do budowy całego systemu wizualnego. Prezentują się całkiem przyzwoicie, a sądzę, że po zwycięstwie wszystkie te elementy zostaną być może jeszcze dopracowane i dopiero wtedy będziemy mogli zobaczyć w pełni opracowany obraz identyfikacji kandydata do organizacji Expo w 2022 roku.

logo-expo-lodz-2022-poziome

expo-2022-logo-konkurs-wizualizacja

wizualizacja-torba-expo-2022-logo

expo-2022-logo-wizualizacja

nowe-logo-expo-wizualizacja-2022-lodz

koszulka-expo-2022

Mimo, że raczej nie stanę się zagorzałym fanem nowego łódzkiego znaku, cieszę się, że w konkursie wygrał właśnie ten projekt, a nie któryś z pozostałych finalistów. Podoba mi się pozorny chaos sygnetu, który w gruncie rzeczy jest przemyślany i uporządkowany, a do tego posiada sensowną interpretację. Trochę szkoda, że wykorzystano taką, a nie inną kolorystykę, jednak w tym przypadku „winić” można za to jedynie organizatora. Z drugiej strony ciężko zarzucać komuś, że chce utrzymać spójność przesłania między tym co już ma, a tym co miało zostać „dorobione”. Za problem może zatem zostać uznana bardziej decyzja, która zapadła znacznie wcześniej – o wyborze logo dla samej Łodzi. To ona jest pośrednio sprawcą tego, że nowy znak przez bujną paletę pomija niejako polski, narodowy aspekt tej imprezy. Wydaje mi się, że byłoby lepiej, gdyby projekt podkreślał nie tylko przynależność do miasta, ale także i kraju, który to wydarzenie chce organizować. Trzeba jednak pamiętać, że jest to dopiero kandydatura do tej organizacji, więc nie wiemy co tak naprawdę jeszcze z tego wyjdzie. Na razie mamy logo i zalążki identyfikacji, które nie muszą budzić euforii, ale w gruncie rzeczy są ciekawie wykonane, przyzwoite i estetyczne.

Źródła: Łódź FB, Łódź UMOrtografika, STGU, onet.pl

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.