Szukaj

Reklama

Kolejne logo Kolonii

Reklama

Niemiecka Kolonia przeprowadziła modyfikację swojego systemu identyfikacji wizualnej polegającą jednak nie na ujednoliceniu, ale wzbogaceniu dotychczasowego dorobku o kolejny znak. Ma on być nadrzędnym logo dla wszystkich pozostałych.

rebranding-nowe-logo-kolonii

Nie za bardzo rozumiem to posunięcie, gdyż jest ono dokładnie przeciwne kierunkowi dzisiejszych procesów związanych z wzornictwem, preferujących raczej ujednolicanie całego systemu, a nie dokładanie kolejnych niespójnych elementów. Wydawałoby się, że Niemcy, którzy tak lubią „Ordnung” będą przykładać do tego szczególną uwagę. W przypadku Kolonii jest dokładnie odwrotnie.

nowe-nadrzedne-logo-kolonia

logo-koln-rozne-tla

Nie dość, że już teraz miasto posługuję się kilkoma różnymi wzorami, przygotowanymi na różne okazje i sytuacje, to wprowadza do tego zbioru jeszcze jeden. Ma on pełnić rolę znaku „dachowego”. Założenie być może i słuszne, ale tylko w przypadku, gdy reszta znaków byłaby podporządkowana pod główny nie tylko formalnie, lecz przede wszystkim wizualnie. W obecnej sytuacji takie zjawisko nie występuje i zamiast spójności otrzymujemy jeszcze większy bałagan.

logo-kolonia-logo-koln-warianty

Jeśli zaś chodzi o samo logo, to moim zdaniem jest to raczej średnio udany projekt. Oczywiście widać w nim nawiązanie do znanych wież katedry, ale już nie uraczymy w nim logotypu z nazwą miasta. To spora strata, bo jednak nie wszyscy widząc kilka zakrzywień muszą rozpoznać w tym wzorze kolońską katedrę. Niezbyt podoba mi się również niebieska linia przecinająca czerwoną, która ma symbolizować Ren. Sama koncepcja nie jest taka najgorsza, ale wykonanie nie wydaje mi się atrakcyjne.

system-ci-kolonia-identyfikacja-wizualna

Główny problem jaki objawia się w tej przeróbce/doróbce Kolonii nie dotyczy jednak samej konstrukcji nowego logo, ale całego systemu identyfikacji miasta. Zdecydowanie lepszym posunięciem było ujednolicenie wszystkich obowiązujących wzorów – czy to do logo już funkcjonującego, co na pewno byłoby tańsze, czy też do tego nowopowstałego. Tworzenie nowego znaku i nazywanie go „znakiem dachowym” nie rozwiązuje problemu kiepskiej spójności, a wręcz przeciwnie – jeszcze go potęguje. Pewnie za jakiś czas osoby odpowiedzialne za system CI Kolonii to zauważą i obiorą drogę np. Amsterdamu, który stawia na spójność przekazu. Szkoda tylko czasu, energii i pieniędzy, gdyż można było do tego dojść już w chwili obecnej.

Skomentuj artykuł