KS Unibax zmienił się w KS Toruń

Tuż przed weekendem nowym herbem, który posłuży za logo, pochwalił się żużlowy KS Toruń. Zmiana ta wynika z przekształceń właścicielskich, których skutkiem jest także nowa nazwa. Wcześniej zawodnicy z Torunia występowali pod nazwą Unibax Toruń.

rebranding-nowe-logo-ks-torun-ekstraliga

Nie jestem zwolennikiem umieszczania nazw sponsorów w herbach klubowych, ale świat sportu bardzo się zmienił i zwłaszcza w dyscyplinach innych niż piłka nożna, mam wrażenie, że praktyka ta jest nagminna. Tym bardziej więc cieszy mnie, kiedy co jakiś czas kluby powracają do swoich tradycyjnych nazw. W przypadku KS Toruń ten powrót pociągnął za sobą również modyfikację herbu. Szkoda tylko, że została ona wykonana tak nieudolnie.

ks-torun-nowe-logo-herb

Nowy herb miał być oczywiście odświeżeniem poprzedniego wizerunku znaku, ale mam wrażenie, że efekt jest zupełnie odwrotny do zamierzonego. Znacznie gorsza typografia, kolorystyka i stylistyka sprawiają, że ten projekt nie powinien ujrzeć światła dziennego w sytuacji, gdy okazuje się, że poprzedni wzór wyglądał znacznie lepiej.

Nowe logo toruńskiego klubu jest również mniej atrakcyjne pod kątem oryginalności. Zrezygnowano z charakterystycznego wygięcia prawej górnej krawędzi tarczy. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Być może autor chciał uprościć znak w duchu panującego obecnie minimalizmu, ale czy mu się to udało? Nie wiem też dlaczego gwiazdy symbolizujące mistrzostwo znalazły się poniżej tarczy. Być może zabieg ten miał na celu umożliwienie dodanie kolejnej w przypadku kolejnego mistrzostwa. Pytanie tylko, czy nie lepiej prezentowałyby się one nad herbem?

banner-internetowy-nowy-herb-ks-torun

Nie podoba mi się też niespójność w stosowaniu projektu w różnych miejscach. Na stronie oficjalnej klubu, jak i profilu FB znajdujemy logo ze skrótem „KS”, natomiast w internecie krąży dodatkowo wersja z rozwiniętym „Klub Sportowy”. O różnicach kolorystycznych wspominać nie będę, bo myślę, że każdy je sam zauważa. Te wszystkie aspekty świadczą o tym, iż mamy do czynienia z rebrandingiem przeprowadzonym zupełnie amatorsko, bez dostatecznej wiedzy i doświadczenia. Nie znam sytuacji finansowej poszczególnych drużyn żużlowych, ale wydaje mi się, że zespół wystawiający zawodników w Esktralidze powinno być stać na przeprowadzenie profesjonalnej zmiany wizerunkowej. Nie wiem z czego wynika ignorancja władz klubu wobec obszaru wizerunkowego, że zmianę herbu traktują tak niepoważnie. Nawet jeśli chodził o pieniądze i nie chciano wydawać pieniędzy na porządną kampanię komunikującą nowy znak, wystarczyło po prostu zmienić nazwę w starym. Efekt byłby znacznie lepszy, a tak mamy do czynienia z nowym logo, które jest klapą na całej linii – od wykonania, po wdrożenie i promocję.

Źródła: KS Toruń, Sportowe Fakty