Minimalistyczny rebranding miejskich bibliotek Walencji

Rebranding Bibliotek Miejskich Walencji

Biblioteki miejskie w Walencji zyskały nową identyfikację wizualną. W ramach szeroko przeprowadzonego rebrandingu, który miał ożywić wizerunek instytucji, zmieniono nie tylko logo i elementy graficzne, ale również nazwę. Nowe szaty prezentują się bardzo minimalistycznie i… trochę mdło.

Dotychczasowa Sieć Publicznych Bibliotek Miejskich (Red de Bibliotecas Públicas Municipales), skupiająca 31 placówek zlokalizowanych na terenie Walencji, została całkowicie przeprojektowana wizerunkowo. Instytucja postawiła na skrócenie rozbudowanej formy, a także na bardziej dosłowne odniesienie do miasta, w którym funkcjonuje. Jest to dla mnie działanie jak najbardziej zrozumiałe, gdyż nazwa obowiązująca do tej pory rzeczywiście była rozpasana, a w ogóle niewskazująca na geograficzną przynależność. Teoretycznie biblioteki funkcjonują tylko w obrębie miasta, więc wydawałoby się, że nie było takiej konieczności, lecz trzeba przyznać, że mogło utrudniać to pewną promocję i rozpoznawalność poza samą Walencją. W przypadku tego typu organizacji raczej dobrą praktyką jest wskazywanie skąd pochodzą (i do kogo należą). Dlatego też decyzję o zmianie nazewnictwa odbieram bardzo pozytywnie. Od teraz są to po prostu Biblioteki Miejskie Walencji (Biblioteques Municipals de Valéncia), przy czym przedstawione w lokalnym języku valenciano, a nie jak dotąd, po hiszpańsku. Chociaż podmiana języka mi osobiście nie bardzo przypada do gustu, to rozumiem, że dzięki temu instytucja może stać się bliższa mieszkańcom tego terenu, więc w gruncie rzeczy powinna zostać ciepło przyjęta.

Wraz z nazwą i ogólną koncepcją kreowania marki wprowadzono też nowy symbol, który ma wspomagać podejmowane działania od strony wizualnej. Autorem logo oraz jego obudowy w postaci nowego systemu identyfikacji, jest miejscowe Studio Nueve, które jakiś czas temu przeprowadziło chwalony przeze mnie rebranding innej miejskiej jednostki – Institut Valenciá de Cultura. W obu przypadkach zdecydowano się na duże uproszczenia i minimalistyczne podejście, jednak tym razem wyszło to według mnie niestety dużo gorzej.

Nowe logo miejskich bibliotek Walencji

Nowe logo bibliotek miejskich Walencji - wersja alternatywna

Nowe logo bibliotek Walencji jest bardzo prostą, czarno-białą konstrukcją, na którą składają się sygnet i logotyp. Ten pierwszy został zbudowany z litery „B” otoczonej „wierzchołkami”. Szczerze mówiąc zabieg nie jest ani zbyt oryginalny, ani wpisujący się w tematykę działalności instytucji. Można oczywiście doszukiwać się pewnych skojarzeń, być może całkiem słusznych, lecz w pierwszym momencie myśli odbiorcy kierowane są raczej w stronę kadru i kadrowania, niż książek i czytania. Tym, co ma urozmaicać projekt znaku, jest jego elastyczność, umożliwiająca „przesuwanie” wierzchołków w taki sposób, by cała konstrukcja dostosowywała się do powierzchni, na której jest umieszczana. Zamysłem było poszerzanie przestrzeni znaku i wkomponowywanie w nią różnego rodzaju elementów, co widać na niektórych wizualizacjach. Mnie osobiście taki zabieg jednak ani nie zaskakuje, ani nie przekonuje.

Nuevo logo de Bibliotecas Municipales de Valencia

Rebranding Bibliotecas Municipales de Valencia

Nowa papeteria Bibliotek Miejskich Walencji

Rebranding Bibliotek Miejskich Walencji - wizualizacja broszur

Projekt plakatu Bibliotek Miejskich Walencji

Budka - nowa identyfikacja

Plakat na słupie

Mapa - broszura. Nowa identyfikacja Bibliotek

Budka w Walencji

Nowe logo na plakacie

Nowe elementy identyfikacji wizualnej

Po przejrzeniu odświeżonej identyfikacji stwierdzam, że owszem – jest to estetyczny projekt, ale całkowicie bez wyrazu. Interesujący na tyle, że gdyby nie żółte akcenty przyciągające uwagę, można by umrzeć z nudów. Specjalnie przerysowuję sytuację, bo oczywiście nie raz, nie dwa mieliśmy okazję obserwować bez porównania gorsze koncepcje, ale poczułem się zawiedziony tą realizacją. Temat bibliotek jest pewnie niełatwym polem do działania, ale odnoszę wrażenie, że nawet oklepany symbol książki zainteresowałby mnie bardziej, niż sucha litera „B”. To jeśli chodzi o symbolikę, bo drugą kwestią są kolory.

Szkoda, że autorzy i decydenci nie zdecydowali się na wprowadzenie więcej życia w nowy koncept, tym bardziej, iż zakłada on wyjście bibliotek do społeczeństwa oraz ukazanie ich jako miejsc przyjaznych i atrakcyjnych.

„Potrzeba odnowienia wizerunku była uzasadniona chęcią przedstawienia ewolucji owych przestrzeni (bibliotek, przyp. red.), które przestają być »katedrami ciszy«, a stają się przestrzeniami życia i zmian.” – źródło

Dobrze zatem, że występuje ożywiająca żółta barwa, tylko czy to nie za mało? Warto zwrócić uwagę, że nawet na niektórych wizualizacjach przedstawione opracowania są słabo widoczne (na przykład plakaty na tle miasta), a zatem istnieje obawa, iż w praktyce ten efekt będzie jeszcze przybierał na sile. Niestety dominujące połączenie bieli z czernią w moim odczuciu znacznie osłabia zauważalność, jak i odbiór marki, bibliotek, jako miejsc pełnych życia z atrakcyjną ofertą.

W omawianym rebrandingu z Walencji cieszy na pewno chęć kompleksowego zadbania o markę. To już dużo, zwłaszcza, że po raz kolejny zabiega o nią instytucja kulturalna, chcąca ukazać swoją atrakcyjną stronę. Podjęte działania wydają się być przemyślane i zaplanowane, ale nie wiem czy od strony wizualnej w pełni udane. Dla mnie pomimo estetyki wciąż pozostają jednak dość nijakie, mało interesujące i niezbyt zwracające uwagę. Uważam, że autorów stać było na więcej, zwłaszcza że jakiś czas temu udowodnili, iż połączenie kultury i minimalizmu może dać całkiem interesujący efekt. Wtedy jednak był pomysł. Teraz niestety go zabrakło.

Źródła: Studio Nueve

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.