Szukaj

Reklama

Nowa Fanta w wykręconej butelce

Lifting logo Fanty
Reklama

Pomarańczowa marka wchodząca w skład portfela produktów Coca-Coli przechodzi odświeżenie wizerunku. Lifting znaku, identyfikacji, a wraz z nią także kształtu butelki ma nadać mu jeszcze luźniejszy i bardziej zakręcony charakter.

Cała nowa koncepcja wizualna Fanty nadal jest utrzymywana w pomarańczowych barwach, ale odnoszę wrażenie, że stała się żywsza i bardziej dynamiczna. Wydaje mi się też, że częściej niż dotychczas pojawiają się kolory uzupełniające, które przełamują dominującą pomarańcz. Zastosowane kształty i barwy całkiem dobrze odzwierciedlają pożądane „szaleństwo” marki.

Nowe logo Fanty

W identyfikacji pojawia się nowe, bardziej kanciaste i nieregularne liternictwo, którego zadaniem jest uzyskanie większej spójności z logo. Szkoda tylko, że na razie mamy okazję obserwować je dość rzadko. Nadal wykorzystywany jest też łagodniejszy krój, lecz ten zestaw ostrych, postrzępionych brzegów, z łagodnymi zaokrągleniami nie bardzo mnie do siebie przekonuje. Lepiej byłoby postawić na jeden font, albo inaczej dobrać uzupełniający. Ale jeśli wspomniałem już, że w logo zmienił się krój, to parę słów o tym znaku.

fanta-rebranding-nowa-identyfikacja

Nowa identyfikacja Fanty

Ciekawe jest to, że osoby odpowiedzialne za nową kreację napoju zdecydowały się go skomplikować, a więc pójść w przeciwną stronę, niż dominujący trend upraszczania. Dotychczasowy wzór był bowiem prostszy, gdyż nie wykorzystywał tylu efektów i szczegółów. W nowym pojawiają się cienie, drobne elementy i bardzo szczegółowe kawałki pomarańczy, których nie było do tej pory. Nie wiem czy aż takie uszczegółowienie to dobry kierunek. Jednak mimo, że technicznie zmiany są spore, kompozycja i założenia zostały dosyć podobne. Oznacza to, że w praktyce zmiana nie powinna zbyt mocno rzucać się w oczy, chociaż jest zauważalna. Trudności mogą mieć jedynie osoby, które nie przywiązują większej wagi do szczegółów, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie będą miały możliwości bezpośredniego porównania obu projektów. Liść, podobna kolorystyka, czy nachylenie logotypu, to te elementy, które mogą utrudnić sprawę mniej spostrzegawczym konsumentom. Ale znowu reszta osób, która trochę lepiej kojarzy to, co kupuje, nie powinna mieć problemu by dostrzec inną proporcję kolorów, owoce, czy zmieniony krój liter. Tak sądzę. Pomocnym w uświadomieniu sobie, że coś się pozmieniało, może być również nowy wygląd opakowania, który jest już zdecydowanie inny.

Nowa butelka fanty

Fanta przechodzi rebranding

Muszę przyznać, że u mnie ta zmiana budzi mieszane uczucia. Z jednej strony wydaje mi się, że Fancie udało się nieco odświeżyć swój wizualny system i mocno go zdynamizować. Z drugiej, zupełnie nie pasują mi w znaku połówki pomarańczy. Są one zdecydowanie zbyt szczegółowe i sądzę, że w ogóle niepotrzebne. Zbędnym elementem wydaje się być też napis „pomarańczowa”, a już na pewno proporcje tego dopisku w stosunku do reszty są za małe, żeby był on przynajmniej dostatecznie wyraźny w przypadku mniejszych rozmiarów. Niezbyt przyjazne wydają mi się też ostre (i czasem aż za proste) kształty, które pojawiają się w niektórych animacjach np. tutaj na profilu Facebook marki.

Dla równowagi dodam jednak, że spodobał mi się za to pomysł na wykręconą butelkę, która może się wyróżnić na sklepowej półce. W dodatku przywołuje oczywiste skojarzenia z wyciskaniem ostatniej kropli. Cały rebranding, mimo niektórych wątpliwych fragmentów, wygląda dość smacznie i świeżo, ale jeśli chodzi o samo logo, póki co pozostaję jeszcze zbyt mocno przywiązany do dotychczasowego znaku, żeby powiedzieć, że nowy mnie urzeka.

Źródła: Fanta (na Facebooku), wirtualnemedia.pl

Skomentuj artykuł