Nowa identyfikacja mBanku

rebranding-mbank-logo

BRE Bank rozpoczął ujednolicanie swojego wizerunku, a zaczął od chyba najbardziej znanej swojej marki jaką jest mBank. Trzeba przyznać, że zmiana jest dosyć rewolucyjna, bo nie zastosowano tylko lekkiego liftingu logo i kilku elementów, ale zdecydowano się na przebudowanie całej identyfikacji.

I tak oto od dzisiaj nie zobaczymy już w znaku mBanku żadnego kwiatka, choć kolorów nadal jest wiele. Zmiana odważna, bo w pewien sposób zmusza klientów do zupełnie nowego spojrzenia, a z drugiej strony dosyć sprytnie zachowano pewną ciągłość – mnogość kolorów.

rebranding-mbank-logo

W jednym i drugim logo jest ich dużo, ale nowy znak jest o wiele prostszy. Zwykłe prostokąty w tle, a na nich logotyp. Warto zauważyć, że zmienił się również krój pisma na bardziej nowoczesny.

Firma zmieniła wszystko, od logo poprzez wygląd strony, a kończąc na nowych wzorach kart kredytowych i debetowych. Bez wątpienia ten rebranding skierowany jest w stronę nowoczesności i mobilności. „M” w nazwie jednak zobowiązuje.

strona-mbank-stara

strona-mbank-nowa

Strona banku zupełnie zmieniła wygląd i układ. Jednak czy na lepsze? Projektanci zdecydowali się na tą z rodzaju „pływających”, a poszczególne elementy ułożono w „kafelki” wzorowane poniekąd zapewne na Windowsie 8. „Kafelki” zdobywają coraz większą popularność, ale muszą być dobrze poukładane. Strona analizowanego banku jest jednak w moim odczuciu zbyt „napaćkana”, za dużo tu zdjęć i obrazków przez co traci zupełnie na czytelności. Konkretne produkty nie rzucają się w oczy, a czcionki zlewają się z tłem.

Nic lepiej nie jest na podstronach. Ten sam układ i te same problemy. W tym przypadku ewidentnie brak treści chciano zamaskować formą. Nie ma co ukrywać, że od pewnego czasu mBank stale pogarszał swoją ofertę.

Skupmy się jednak na identyfikacji i jej zróżnicowaniu. Bardzo ciekawym, ale już nie innowatorskim zabiegiem jest rozróżnienie poszczególnych obszarów działalności. I tak oto każda ze sfer otrzymuje inny wariant znaku.

branding-mbank

Dla każdej z nich przygotowano różne piktogramy i ikony. Dobrze zaprojektowana została spójność identyfikacji z jednoczesnym oddzieleniem każdego pola działalności.

opis-mbank-elementy

Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na przeprojektowanie wszystkich produktów, nie tylko niematerialnych, ale także tych namacalnych. Karty kredytowe, wizytówki, papier firmowy, obrandowanie placówek – wszystko w niedługim czasie ujrzymy w nowej, dosyć bogatej kolorystyce. Trzeba jednak przyznać, że mimo, iż jest dość pstrokato, to postarano się zachować pewien minimalizm. Białe tło i proste wzory mogą się podobać i sprawiać wrażenie dosyć prostego wzornictwa.

opis-identyfikacja-mbanku

Projektanci pracujący dla mBanku na pewno się napracowali. Nie można im też zarzucić niechlujstwa, czy tandety. Nowa identyfikacja może się jednym spodobać, a innym nie, ale faktem jest to, że rebranding jest przeprowadzony fachowo i kompletnie, a także z pomysłem. Nowoczesne wzory powinny szybko przyjąć się na rynku, który ma aktualnie tendencję upraszczania wszelkich elementów graficznych. mBank jest tego kolejnym przykładem, bo pomimo bogatej kolorystyki jest to identyfikacja dosyć prosta.

Jedynym mankamentem całej zmiany jest samo logo. Spoglądając na ciekawe wzory poszczególnych elementów można się zastanawiać dlaczego nie zdecydowano się na atrakcyjniejszy znak. Przecież kwiatek wcale nie był zły i można było go pozostawić dopracowując go i nadając mu nowe kolory. A zwykły kolorowy prostokąt…. jest prostszy, ale też niewiele mówi i nie ma w sobie nic charakterystycznego.

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.