Szukaj

Reklama

Nowa przeglądarka Microsoft – Edge

Reklama

Internet Explorer. Dwa słowa wzbudzające trwogę u niejednego badacza globalnych zasobów internetowych. Przez wielu zapomniany i wyparty ze świadomości, a jednak czyhający gdzieś w otchłaniach systemowych plików Windows na niesfornego użytkownika, który zapędził się za daleko przy instalacji nowych fontów.

Ale oto nadchodzi wybawienie i nadzieja dla stłamszonej ludzkości, która być może raz na zawsze rozprawi się z odwiecznym ucieleśnieniem wszelkiego internetowego zła. Microsoft Edge. Nowy rozdział w dziejach świata. Nowa epoka. Nowa era.

No dobrze, pofantazjowałem, ale trzeba przyznać, że Internet Explorer rzeczywiście większości społeczeństwa służył tylko w jednym celu – ściągnięciu jakiejś sensownej przeglądarki. I mimo, że ostatnie wersje tej przeglądarki starały się nadrabiać zaległości, to niesmak pozostał. Gigant z Redmond przygotował więc kompletny rebranding.

rebranding-microsoft-edge-logo

O Projekcie Spartan w sieci szumiało już jakiś czas, jednak nie była to oficjalna nazwa nowej przeglądarki. Teraz dopiero okazało się, że nowy produkt będzie nosił nazwę Microsoft Edge. Czy słusznie? No cóż, sama nazwa, jej brzmienie i sens (krawędź, ostrze) na pewno nie są podobne do Internet Explorera, ale tego samego nie mogę powiedzieć już o logo.

microsoft-edge-windows-10

Sądziłem, że jeśli planowana jest zmiana, która ma na celu rzeczywiście zerwać z niechlubną przeszłością IE, to nie zostanie po nim kompletnie nic. A tu niespodzianka, bo jakby nie patrzeć nowe logo jest dosyć podobne do poprzedniego. Wykorzystano podobny motyw litery „e” i zbliżoną kolorystykę. Jeśli chodzi o samo logo, to nie robi ono na mnie wrażenia. Jest minimalistyczne, dopasowane do linii MS, ale moim zdaniem gorsze od poprzednika. Wiele osób zauważyło też w nim „prysznicową słuchawkę”.

Microsoft chwali się, że nowa przeglądarka będzie najlepszą na rynku, a wyniki benchmarkowe jakie osiąga są lepsze od Chroma nawet w rankingu Google. Sam interfejs prezentuje się minimalistycznie, estetycznie i po prostu ładnie, ale jak będzie działać, okaże się po premierze Windowsa 10, w którym każdy będzie mógł wypróbować nowego Edge’a. Póki co rebranding domyślnej przeglądarki wydaje mi się nie do końca udany. Na pewno był konieczny, ale może jednak lepiej było zmienić nazwę i logo na mniej kojarzącą się z Internet Explorerem? I tak najważniejsza będzie jakość wykonania i to pewnie ona w głównej mierze zdecyduje o sukcesie, bądź porażce tego projektu. Nie zapominajmy jednak, że pierwsze wrażenie i wizerunek też wpływają na wartość marki i są w dzisiejszym świecie równie istotne.

Skomentuj artykuł