Nowe logo w poligrafii – Heidelberg

Jeden z najbardziej znanych producentów maszyn dla poligrafii zmienił swoją identyfikację wizualną. Heidelberg, o którym dzisiaj dwa słowa, zaprezentował nowe, odświeżone logo. Jak się podoba?

Nowy znak czerpie całymi garściami z poprzednich rozwiązań, ale mimo to, różnice są według mnie dobrze widoczne. Najwyraźniejszą z nich jest oczywiście litera „H”, która zmienia nie tylko kształt, ale nabiera również kolorów. Dotychczasowy wzór wydał się chyba co poniektórym zbyt monotonny, więc postanowiono go urozmaicić. Jak wyszło, widzicie sami poniżej. Moim zdaniem jest atrakcyjnie.

nowe-logo-heidelberg

Drobnym szczegółem, który mnie zaintrygował jest tutaj zaokrąglenie góry lewego „ramienia” pierwszej litery oraz jej „wystającej poprzeczki”. Niby szczegół, a zwraca uwagę. Żeby jednak nie przesadzić, zrezygnowano całkowicie z „przedłużenia” ostatniego znaku, który w poprzednim wcieleniu nadawał całemu logo wrażenie symetryczności. Z jednej strony może trochę szkoda, ale jakoś zupełnie mnie nie rusza (negatywnie), czy drażni fakt, że nowy znak jest bardziej konstrukcją asymetryczną. W tym przypadku jest wręcz przeciwnie, bo nadaje to jakby dynamiki. Nietknięte pod względem koncepcji zostały za to litery „E”, co również uważam za dobrą decyzję. Dzięki temu zachowano pewną ciągłość logo, przez co rebranding wydaje się być naturalnym zabiegiem ewolucyjnym, a nie rewolucją. Zmienił się jeszcze krój pisma (co raczej dobrze widać), a także odcień nadal dominującej, niebieskiej barwy.

nowa-identyfikacja-heidelberg

Reszta nowej identyfikacji na pierwszy rzut oka wydaje się być spójna z jej podstawą. Całość została oparta o konstrukcję i kolorystykę litery „H”. Mamy dużo zaokrągleń i przecinających się krawędzi. Nie przyglądając się wygląda to nieźle, ale po dokładniejszej analizie zacząłem tracić to przekonanie. Niezbyt podoba mi się na przykład fakt użycia przejść tonalnych, które mają łączyć dwa różne odcienie błękitu z logotypu. Jakoś zaburza mi to estetykę poszczególnych elementów. Również same łączenia poszczególnych odcinków nie są jakieś rewelacyjne.

heidelberg-nowe-logo-ikony

Myślę, że czegoś więcej można też było oczekiwać od liternictwa zastosowanego do uzupełnienia całego systemu wizualnego. Użyty szeryfowy krój nijak mi nie pasuje do łagodnych krawędzi piktogramów. Nie twierdzę, że pismo koniecznie powinno być bezszeryfowe, ale na pewno znalazłaby się lepsza odmiana użytego gatunku.

nowe-logo-heidelberg-identyfikacja

Niestety rebranding Heidelberga jest zmianą, która wywołuje u mnie mieszane uczucia (znowu). Bardzo ciekawe, estetyczne i nowoczesne logo zostało wkomponowane w niezbyt przystającą stylistykę reszty corporate identity. Odbiór popsuł mi przede wszystkim zaprezentowany zestaw ikon, ich styl i połączenia kolorów. Agencja Peter Schmidt Group, z której wyszedł nowy projekt mogłaby też lepiej dobrać typografię uzupełniającą.

heidelberg-new-logo

Nowe logo – bardzo ciekawe, świeże, nowoczesne. Reszta – moim zdaniem już niekoniecznie. O ile miejsca, w których bazuje się jedynie na samym znaku wyglądają dobrze, o tyle elementy, w których używa się jeszcze uzupełnień w postaci liternictwa, czy piktogramów bardzo popsuły mi pierwsze dobre wrażenie.

Materiały graficzne pochodzą z Brand New

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.