Nowe logo Yahoo

Wreszcie się doczekaliśmy. Po 30 dniach wyczekiwania ujrzeliśmy nowe logo Yahoo. Portal przez cały ten okres codziennie prezentował inny znak, a dzisiaj jest już ten, który na stronie będzie widniał trochę dłużej niż 24 godziny. Niestety.

rebranding-logo-yahoo

Dlaczego niestety? Ponieważ nowe logo bardzo mnie rozczarowało. Myślałem, że po 30-dniowej kampanii, o której pisałem wcześniej, portal przygotował na końcu coś naprawdę wyjątkowego, coś nowoczesnego, po prostu coś ładnego. Okazało się jednak, że to logo, które ma być od dzisiaj widoczne w nagłówku strony yahoo.com jest gorsze od niejednego „jednodniowego” projektu.

nowe-logo-yahoo

Nie podoba mi się zwłaszcza efekt trójwymiarowości liter. Odnoszę wrażenie, że Yahoo tak bardzo chce odzyskać pozycję solidnego konkurenta wobec Google, że aż próbował „podkraść” styl jego znaku.

nowe-logo-yahoo-logo-google

Google także ma lekko cieniowane logo, ale wygląda ono znacznie lepiej. Wpływa na to naturalność cieniowania i lepsza kolorystyka, które sprawiają, że litery wydają się być lekko wypukłe.

nowe-logo-yahoo-wersje-kolorystyczne

Kolejną rzeczą, która nie podoba mi się w nowym logo Yahoo jest wzmocniona kolorystyka. Można zauważyć, że znaki prezentowane przez cały miesiąc mają jaśniejszy odcień fioletu. I wydaje mi się, że przy tym odcieniu można było spokojnie pozostać. Teraz fiolet jest ciemny i mocno nasycony. Na mnie nie robi to dobrego wrażenia. Tak samo jak i typografia. Wyszczuplony krój i wcięcia w końcówkach kojarzą mi się z jakąś tandetną, darmową czcionką.

Przyglądając się niektórym „jednodniowym” wyczynom miałem wrażenie, że już nic gorszego nie można wymyślić.

rebranding-logo-yahoo-gorsze-projekty

Teraz okazuje się, że w gruncie rzeczy, niektóre z nich trzeba uznać za lepsze od końcowego. Nie wiem jak można było wybrać tak brzydki znak, skoro na serwisie pojawiały się także ciekawe propozycje. I chociaż żadna z nich nie zrobiła na mnie jakiegoś kolosalnego wrażenia, to każda mogłaby spokojnie zostać wybrana jako ostateczny wzór.

rebranding-logo-yahoo-lepsze-projekty

Doszukując się w tym rebrandingu jakichś chociaż małych pozytywów, muszę przyznać, że przynajmniej sama kampania wydała mi się bardzo ciekawa,. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim sposobem przeprowadzania odświeżenia marki (choć to odświeżenie w tym przypadku jest bardzo wątpliwe). Yahoo u swoich użytkowników starało się wzbudzić zaciekawienie trwające dłużej, niż tylko tydzień po zmianie logo. I to akurat, chyba im się to udało. Chociaż z drugiej strony trwające cały miesiąc zmiany mogły się wydać męczące.

Kiedy zaczynała się ta kampania, myślałem, że lifting wyjdzie na dobre amerykańskiemu portalowi i odświeży jego tożsamość. Że będzie okazją do tego, aby być silniejszą konkurencją w stosunku do Google, o którą przedstawiciele tak mocno zabiegają. Ale niestety tak się nie stało. Oczywiście samo logo nie świadczy o kondycji całego przedsiębiorstwa, ale jest tym pierwszym i podstawowym narzędziem w komunikacji z odbiorcą, którą próbuje się kształtować wizerunek. A przecież to, jak postrzegana jest firma w dużej mierze wpływa na jej pozycję konkurencyjną. Nowe logo Yahoo moim zdaniem, nie dość, że jest gorsze od poprzedniego, to jest także dużo gorsze od niektórych projektów, które były kandydatami do nagłówka. Zresztą wszystkie propozycje możecie zobaczyć na podstronie serwisu i sami je porównać oraz ocenić.