Szukaj

Reklama

Prowincja Valencia zmienia logo i odświeża markę

Rebranding Valencia
Reklama

W hiszpańskim świecie samorządowym przeprowadzono odświeżenie systemu wizualnego prowincji Valencia (nie samego miasta). Nowa koncepcja jest prosta, minimalistyczna i w stosunku do dotychczasowego wzoru wprowadza dawkę świeżości, która może okazać się szansą na ciekawy „ubiór” regionu.

Patrząc na dotychczasowy znak pojawiła mi się w głowie myśl, że nie tylko nasi samorządowcy mają dziwne upodobanie do wielokolorowych logosów wykorzystujących jednocześnie kolor żółty, niebieski i czerwony (a często jeszcze inne). Jak widać, na Zachodzie takie połączenia również funkcjonują i mają się dobrze. Jednak sama kolorystyka nie była jeszcze najgorsza. Znacznie boleśniej w odbiorze prezentowała się moim zdaniem typografia, czy konstrukcja sygnetu. Na szczęście jest to już przeszłość, bo Dídac Ballester zaprojektował dla swojej małej ojczyzny nowy system identyfikacyjny i logo. Czy lepsze?

Nowe logo prowincji Walencja

Tak jak wspomniałem wcześniej, nowe logo walencjańskiej prowincji na pierwszy rzut oka nie jest specjalnie wymagające. Prosta forma, przejrzysta konstrukcja, znacznie uproszczona paleta barw i gwiazdka „interpunkcyjna” dały w efekcie estetyczną koncepcję, która mógłaby jednak być wykorzystana właściwie dla każdej innej prowincji w Hiszpanii, czy na świecie. Po części to prawda, ze względu na to, że logo rzeczywiście nie odwołuje się w wyraźny sposób do niczego, co jest związane bezpośrednio z tamtym regionem (pomijam nazwę). Ale jest w nim także coś, co mnie osobiście zaintrygowało i nie pozwoliło tak od razu go przekreślić. Może w tej ukrytej symbolice jest dla niego jakaś szansa?

Warianty logo Valencia - rebranding

Odmiany nowego logo Walencji

Jeśli nałoży się znak na mapę prowincji, w sposób jaki zrobił to autor, można zobaczyć ciekawe odzwierciedlenie jej granic w przyjętym układzie elementów. Nie jest to oczywiście odbicie jeden do jednego.

Symbolika nowego logo Walencji

Pomysł bardzo ciekawy, ale czy wykonanie jest równie dobre? Przedstawiona symbolika nie jest niestety oczywista, a już na pewno staje się wręcz nie do odczytania dla zagranicznych turystów, których jak sądzę, hiszpańscy samorządowcy również chcą do siebie ściągać. Nie podejrzewam zbyt wiele osób o to, że wybierając się w tamte rejony, dokładnie studiują ich mapy. I to może być największym bólem. Mimo wszystko plus dla projektanta za to, że nie wybrał po raz kolejny oklepanych walorów turystycznych (morze, plaże, słońce, itp). Sama koncepcja osobiście mi się spodobała i utkwiła w głowie, ale właśnie dopiero po tym, kiedy zobaczyłem kawę na ławie.

Odmiany znaku prowincji Walencja

Rebranding - logo Valencia Ecologia

Rebranding - Valencia Mediterrani

Rebranding - Valencia Gastronomia

Rebranding - Valencia Tradicions

Do gustu może przypaść jeszcze łagodna typografia wraz z dobranymi barwami w podstawowej wersji znaku. Szkoda tylko, że niektóre kolory uzupełniające (może oprócz tych, które tworzą tło dla logo na ilustracjach powyżej) sprawiają wrażenie nieco wyblakłych i bez życia (przynajmniej u mnie). W ich przypadku postawiłbym na coś chociaż odrobinę żywszego, bo bladość do Hiszpanii nie bardzo mi pasuje, a i wzrok odbiorcy przyciąga w mniejszym stopniu.

Kolory uzupełniające nowe logo Walencji

Rebranding Valencia - logo

Z technicznego punktu widzenia, użyty minimalizm i prostota formy daje duże możliwości eksploatacji nowego logo prowincji. Estetyka projektu stoi na wysokim poziomie. Niestety odświeżona koncepcja wizualnej tożsamości regionu nie jest wolna od wad. Dla niektórych znak może uchodzić za nudny, albo zbyt surowy i okrojony. Moim zdaniem istotniejsza może się jednak okazać niewyraźna symbolika, czy niska rozpoznawalność ukrytego kształtu granic i przesłania o prowincji, które w tym wzorze zaszyfrowano.

Oczywiście w logo pojawia się nazwa „València” (i to trzykrotnie), więc wiadomo do jakiego miejsca się odwołuje, ale brak odniesienia do jednostki samorządowej może rodzić pomyłki z samą stolicą całego comunidadu.

Samorządowcy ze szczebla prowincjonalnego podjęli słuszną decyzję o odświeżeniu i uporządkowaniu „swojego” systemu wizualnego. Wykonano całkiem przyzwoity projekt, oparty na ciekawych założeniach, które zostały chyba jednak zbyt mocno w nim zamaskowane. Osobiście podoba mi się jego stylistyka, spójność i znany mi już przekaz, ale ciekaw jestem, czy efekty tego rebrandingu będą w stanie przekonać do siebie tych, dla których został on przeprowadzony – zwykłych mieszkańców, inwestorów i turystów.

Źródło: brandemia.org

Skomentuj artykuł