Szukaj

Reklama

Rebranding Almhof a polskie mleczarnie

Reklama

Wiosna w pełni, więc przyjrzyjmy się wiosennemu odświeżeniu logo holenderskiego producenta jogurtów – Almhof. Rebranding co prawda może nie wydawać się dla Polaka zbytnio interesujący, ale można przy okazji popatrzeć na jakość znaków używanych przez zakłady mleczarskie w naszym kraju.

rebranding-nowe-logo-almhof

Almhof to holenderska firma należąca do grupy Müller, a więc marki, którą większość osób w Polsce już na pewno kojarzy. W połowie kwietnia zaprezentowany został nowy znak firmowy, który ma odświeżyć postrzeganie przedsiębiorstwa i produktów. Muszę przyznać, że wyszło to całkiem estetycznie.

nowe-logo-almhof-opakowania

To co najbardziej przypadło mi do gustu w nowym logo Almhof, to nowa typografia. Zaokrąglone brzegi przy grubszym kroju liter niż poprzednio sprawiają wrażenie większej łagodności. Logotyp wydaje się być „pełniejszy” także za sprawą wyciągnięcia końcówki litery „A” poza linię bazową tekstu.

almfoh-nowe-logo

Łagodny charakter nowego logo udało się uzyskać również za sprawą delikatniejszych zarysów gór, które mogą równocześnie odgrywać rolę mleka. Mimo, że logo do najprostszych wzorów nie należy, to spodobało mi się przez swój wiosenno-letni charakter. Uproszczenie domku i pozbycie się niebieskiej wstęgi działają na plus tego projektu. Jedynym mankamentem nowego symbolu Almhof jest brak regularnego konturu, który można by było uznać za granice znaku.

nowe-opakowania-almhof-nowe-logo

Na opakowaniach produktów ten brak granic wygląda co prawda efektywnie, bo są one wyznaczane przez powierzchnię opakowania, ale jaki osiągnie się efekt, gdy logo będzie trzeba użyć w innej sytuacji? Można co prawda zrezygnować z białego, mleczno-górskiego tła, jednak wtedy będzie to już wersja uboższa, która nie oddaje w pełni tego wiosennego przekazu. Ale generalnie rebranding logo Almhof bardzo mi się spodobał i myślę, że jego nowe wcielenie jest zdecydowanie lepsze od poprzedniej wersji.

A jak sprawa identyfikacji wizualnych ma się we wspomnianych na początku zakładach mleczarskich działających w Polsce? Różnie, chociaż z moich obserwacji wynika, że przeważają raczej przeciętne i słabe projekty. Ciężko przenalizować wszystkie, więc przyjrzyjmy się najpierw tym najbardziej znanym.

polskie-firmy-mleczarskie-logo

W przedstawionej grupie do wielu znaków jesteśmy zapewne mocno przyzwyczajeni, ale patrząc na te projekty „na chłodno”, mało który można uznać za dobry znak. Do tych o największej estetyce zaliczyłbym Turka, Spomlek i Bakomę. Najgorszy w tym zestawieniu chyba sami widzicie (podpowiem, że nazwa miejscowości spółdzielni zaczyna się na literę „K” i jest pisana Arialem lub czymś podobnym).

Na koniec chciałbym przedstawić jeszcze najlepsze perełki jakie udało mi się znaleźć na potrzeby tego artykułu. Osoby bardziej wrażliwe i o słabszych nerwach lepiej niech pominą tę ilustrację, chociaż pewnie znalazłyby się znacznie gorsze znaki polskich firm.

polskie-firmy-mleczarskie-najgorsze-logo

Każdej z tych firm przydałoby się coś znacznie mocniejszego niż rebranding. Niestety takie znaki cały czas funkcjonują i co gorsza – mają się całkiem dobrze. Być może zmieni się to w niedługim czasie po tzw. uwolnieniu kwot mlecznych. Zmiany na rynku mleczarskim wzmogą konkurencję i według różnych eksperckich prognoz z całej masy drobnych spółdzielni pozostanie tylko kilkanaście, maksymalnie 20 największych. Reszta zostanie wchłonięta przez większe, a więc zmniejszy się trochę ilość paskudztw do oglądania. Czy tak rzeczywiście będzie to się okaże. Możemy mieć jednak uzasadnioną nadzieję, że większa konkurencja wymusi na przedsiębiorstwach przywiązywanie większej uwagi do swojego wizerunku, a wtedy kto wie czy i w Polsce nie zaobserwujemy przynajmniej kilku dobrych zmian na miarę firmy Almhof.

Skomentuj artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze