Spójna i zadbana identyfikacja – 6 korzyści dla których warto ją mieć

Ilustracja do artykułu - korzyści spójnej identyfikacji

Identyfikacja wizualna to temat rzeka. Co chwile powstają nowe znaki, firmy zmieniają logo, czy całe systemy wizualne. Po co to wszystko? Czy to tylko chwilowa moda, albo uleganie trendom? Czy nie wystarczy po prostu przyjąć jakiś symbol i wrzucić go na stronę internetową?

Niestety wiele firm, instytucji i podmiotów funkcjonujących w dzisiejszych realiach rynkowych ciągle nie nabrało jeszcze świadomości o sile przekazu wizualnego. Istnieją branże, w których panuje przekonanie, że liczy się wyłącznie użyteczność, albo cena oferowanych produktów, czy usług. Wynika to często z błędnie przyjmowanego założenia, że ludzie zawsze dokonują racjonalnych wyborów. Tak niestety wcale nie jest, ponieważ konsumenci (ale nie tylko) często w pierwszej kolejności zwracają uwagę na zupełnie inne czynniki, niż właściwości oferowanego towaru. Jednym z tych czynników (być może najważniejszym w dzisiejszym świecie) jest marka. Ta zaś powinna być silnie wspierana przez dobrą komunikację i dobry „ubiór”, jakim jest identyfikacja wizualna z logo na czele. Nie wszyscy podchodzą jednak do niej w taki sposób.

Trzy grupy przedsiębiorców

Jeśli chodzi o podejście do kwestii wizualnych, podzieliłbym polskie firmy na trzy grupy:

  • Perły – to te które znają wartość dobrych projektów, nie boją się inwestować w corporate identity, a dzięki temu lśnią na rynku.
  • Byle-jaki – Byle-jakami są firmy, które mają o identyfikacji i logo jakieś pojęcie, lecz zwykle nie jest ono wystarczające do zbudowania kompleksowego systemu wizualnego. Efekty ich działań są bardzo przeciętne, a czasem bywają komiczne. Te firmy często chcą być po prostu „trendy” i mieć swój „znaczek”. Niechętnie skłaniają się ku poważniejszym inwestycjom w obszarze wizualnym, uznając je za zbędny wydatek.  Wynika to najczęściej z braku zrozumienia zagadnienia, niedostatecznej świadomości, niewystarczających chęci, lub z kompromisu ceny i jakości oraz zadowalania się „średnią półką”.
  • Dziady – czyli te, które zatrzymały się w czasie i przestrzeni lat 70-tych ubiegłego wieku (albo wcześniej) i sprawy nie tylko identyfikacji, ale wręcz całego marketingu mają głęboko w nosie, przez co wyglądają jak wyglądają – przestarzale, a wręcz dramatycznie. Zupełnie nie są też przekonane do ponoszenia związanych z tym zbyt dużych (a czasem jakichkolwiek) „wydatków”, co sprawia, że jakość ich oprawy wizualnej przyprawia o mdłości.

Pereł jest na szczęście coraz więcej. Dużą grupą nadal pozostają jednak Byle-jaki, które starają się w jakimś stopniu zadbać o swoje szaty, ale nie do końca im to wychodzi. Często są to niedoświadczeni przedsiębiorcy, którzy słyszeli o tym, że logo ma znaczenie, ale nie bardzo mają ochotę za nie płacić zbyt wiele. Najlepiej, jakby koszt całej identyfikacji zamykał się w granicach do tysiąca złotych. Czasami podpatrują innych, czytają trochę bardziej lub mniej mądrych treści, a następnie próbują działać „kompleksowo” na własną rękę z pomocą niezbyt ogarniętych w temacie firm reklamowych, które oferują atrakcyjne w ich mniemaniu ceny zaczynające się już od 250 zł za logosa. Są też i tacy, którzy zlecają to siostrzeńcowi z gimnazjum, sąsiadowi, który ma zaliczony kurs grafiki komputerowej w urzędzie pracy, albo kupują „profesjonalne projekty” na Allegro. Tych widziałbym bardziej w ostatniej grupie. To im wystarcza i jakoś kreują swój wizerunek. No właśnie – jakoś.

Identyfikacja jest inwestycją, a nie kosztem

Skąd wynika ta niechęć do naprawdę dobrych projektów i profesjonalnej współpracy z agencją lub z doświadczonym freelancerem? Pewnie przyczyn jest wiele, ale tą jedną, być może najważniejszą, jest podejście. Podejście do całej koncepcji wizualnej i traktowania jej opracowania jako wydatek, a nie inwestycję.

Otwierając np. salon fryzjerski większość z nas byłaby zapewne w stanie wydać grube tysiące na jego profesjonalne wyposażenie, z założeniem, że będzie ono służyło świadczeniu usług i zarabianiu pieniędzy. Tak samo rozkręcając firmę transportową, salon optyczny, zakład stolarski, czy jakikolwiek inny biznes bez większego marudzenia inwestuje się na początku w jej aktywa, z których będzie się korzystać. Logiczne. A czy logo i identyfikacja nie powinny służyć i być traktowane w podobny sposób? Owszem, projektując znak, robi się go dla klientów, ale ich przyzwyczajenie do niego, jego rozpoznawalność i płynące z tego korzyści mają służyć przecież przedsiębiorstwu.

Korzyści, jako zwrot z inwestycji

Jak zatem spojrzeć na identyfikację wizualną, żeby nie żałować wydawanych na nią pieniędzy? Najlepiej właśnie z perspektywy korzyści, które ma ona przynieść przedsięwzięciu (marce). Oto najważniejsze z nich, które najłatwiej zidentyfikować.

  1. Wyróżnienie – aspekt wyróżnienia firmy jest pierwszą dostrzegalną zaletą posiadania porządnej oprawy wizualnej. Na rynku, na którym decyzje są podejmowane bardzo szybko, nie można sobie pozwolić na przeciętność, bo niesie ona ze sobą zbyt duże ryzyko niezauważenia. Im szybciej odbiorca dostrzeże w otoczeniu Twoje logo i skojarzy je z Twoją firmą, tym lepiej dla Ciebie. Pozytywnie wyróżniającą się identyfikację łatwiej jest też zapamiętać.
  2. Dobre wrażenie – ludzie naprawdę kupują oczami. To jak wygląda produkt, jego opakowanie, a także „właściciel” ma niebagatelne znaczenie przy procesie decyzyjnym (zwłaszcza podczas pierwszego kontaktu odbiorcy z marką). Dobrą, estetyczną i spójną identyfikacją na pewno zyskuje się w oczach potencjalnego klienta, ponieważ profesjonalny system wizualny wzbudza zaufanie do marki. Jest on także zalążkiem do budowy naprawdę silnego wizerunku, który przekłada się m.in. na satysfakcję (i pieniądze) odbiorców. Trzeba też wspomnieć, że solidnej marce ludzie są w stanie wiele wybaczyć. I chociaż na poczucie tej solidności wpływa nie tylko obraz, to prawidłowo użytkowana, profesjonalna identyfikacja wzmacnia wizerunkowy przekaz.
  3. Rozpoznawalna tożsamość – spójna komunikacja wizualna zapewnia firmie wysoki poziom identyfikacji wśród odbiorców. Dbając o jednolitą linię wizualną używanych do komunikacji materiałów, można liczyć na to, że każdy z nich od razu zostanie skojarzony z firmą, która go używa. Nieważne, czy klient spotka się z wizytówką, roll-upem, stroną internetową, czy firmową kopertą – jeśli wszystkie elementy tej układanki będą do siebie pasowały, myśl odbiorcy zawsze będzie natychmiast kierowana w jej stronę.
  4. Oszczędności – spójny i dobrze zaprojektowany system wizualny przekłada się także na konkretne oszczędności czasu i pieniędzy. Posiadając określone zasady posługiwania się znakiem i jego „rozszerzeniami”, można szybciej przygotowywać materiały do eksploatacji. Również ich rozwijanie, czy kreowanie nowych odbywa się efektywniej, niż w sytuacji gdy posiada się tylko logo (choćby najlepsze) i nie wiadomo co z nim zrobić. Mając jednoznaczny zestaw wytycznych nie jest się też skazanym na usługi jednej agencji/jednego projektanta, który opracował koncepcję (a jej zasady zachował dla siebie), ale można w przyszłości wybierać korzystniejsze oferty współpracy.
  5. Higiena wizualna – księga identyfikacji, która jest zbiorem tych zasad, wyznacza ramy, w jakich mogą poruszać się projektanci tworzący dla firmy nowe projekty. Ich przestrzeganie ułatwia utrzymanie wizualnego porządku, a co za tym idzie – nie trzeba stale się martwić, czy nowo zaprojektowany folder jest spójny z wizytówką sprzed dwóch lat, bo stosując się do wskazówek na pewno tak będzie.
  6. Przewaga konkurencyjna – jeśli firma działa w branży „wizualnie zaniedbanej”, albo stosunkowo jednolitej, gdzie wszyscy trzymają mniej więcej ten sam poziom, to inwestycja w kompleksową, profesjonalną i spójną koncepcję identyfikacji może okazać się pierwszym krokiem do przeskoczenia konkurentów. Wyróżniająca się tożsamość wizualna będzie wspierać wszystkie inne zalety przedsiębiorstwa, a synergia między nimi na pewno ułatwi zbudowanie silnej marki.

Podsumowanie

Pewnie można by wymienić jeszcze inne korzyści płynące ze spójnej identyfikacji wizualnej, ale na początek te wydają się być najważniejsze. Jeśli Twoja marka/firma takiej nie posiada, być może warto rozważyć rebranding (tylko uważaj na częste błędy przy jego przeprowadzaniu – o 9 z nich możesz przeczytać w tym artykule). Aby być jednak uczciwym, muszę dodać, że wszystkich wspomnianych zalet na pewno nie uda się osiągnąć od razu. Jak każda inwestycja, także i ta w system wizualny, przynosi zyski dopiero po pewnym czasie. Niektóre z nich mogą się pojawić w krótszym terminie, inne w dłuższym. Niektórzy mogą mieć przez to opory, ale czy jest to sensowny powód do rezygnacji z takich działań? Earl Nightingale, amerykański spiker radiowy, powiedział kiedyś:

„Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.”

Myślę, że warto mieć tę sentencję na uwadze podejmując decyzje o jakichkolwiek działaniach, które mają przynieść korzyści odroczone w czasie. Spójna i profesjonalna identyfikacja na pewno te korzyści przynosi. Gdyby tak nie było, wspomniane Perły nie inwestowałyby w swoją tożsamość wizualną. Zdaję sobie sprawę, że zwłaszcza w fazie rozruchu każdego przedsięwzięcia pojawia się całe mnóstwo innych, być może ważniejszych nakładów, jednak pomijanie kwestii wizualno-wizerunkowych na pewno nie jest dobrym sposobem na oszczędzenie pieniędzy, bo w dłuższej perspektywie czasu nie przyniesie marce za wiele dobrego.