Uber ponownie zmienia logo wraz z identyfikacją

Rebranding Uber 2018 - nowe logo marki

Uber po ponad dwóch latach od ostatniego przeprojektowania ponownie zmienił swoje logo. Rebranding nie dotyczy jednak samego tylko znaku, ale tak jak poprzednio, wprowadza całkowicie nową identyfikację wizualną, a także hasło.

Duża zmiana Ubera po tak krótkim czasie eksploatowania dotychczasowego logo jest sporym zaskoczeniem. Ostatnio o tej marce pisałem przy okazji jej liftingu z 2016 roku. Mało która marka decyduje się na taką częstotliwość delikatnych odświeżeń, a co dopiero mówić o poważniejszych modyfikacjach, za jaką można uznać opisywany tutaj przypadek. Oczywiście dobrze rozpoznawalne brandy stoją w uprzywilejowanych pozycjach, więc mogą sobie pozwolić na więcej, ale ryzyko problemów i tak jest duże.

Nowe logo Uber 2018

Nowe logo Ubera, opracowane przez agencję Wolff Olins, to przede wszystkim zmiana formy logotypu i korekta typografii, która została oparta na stworzonym kroju Uber Move. Zrezygnowano z wielkich liter pozostawiając w formie majuskuły jedynie „U”. Być może zabieg ten miał na celu przybliżenie marki odbiorcom poprzez wywołanie u nich wrażenia większej dostępności i bardziej przyjaznego charakteru. Patrząc na dotychczasowy znak można było odczuć pewną powagę, której jest teraz jakby mniej. Jeśli zaś chodzi o formę logotypu, to mimo wykorzystania dedykowanego kroju, nie wyróżnia się on niczym specjalnym wśród innych tego typu geometrycznych i bezszeryfowych rozwiązań.

W nowym logo utrzymane zostały minimalistyczny styl i prostota. Nie pojawił się też żaden sygnet, ani nie dokonano radykalnej wymiany kolorystyki. Wszystko sprowadziło się po prostu do jeszcze większego uproszczenia istniejącej formy znaku.

Użytkownicy usług i aplikacji cały czas będą mieć do czynienia z czarno-białą paletą barw. Kolory te dominują również w nowej identyfikacji, chociaż dodatkowo pojawiają się inne barwy uzupełniające koncepcję. Generalnie jest bardzo prosto, przejrzyście, stosunkowo nowocześnie i na czasie, ale momentami także mało charakterystycznie. Niestety przy tak ograniczonym zakresie kolorów, kształtów, czy w ogóle skrajnie minimalistycznym kierunku jaki przyjęto, ciężko jest uzyskać coś unikalnego i wyróżniającego.

Warto też wspomnieć o przeformułowaniu hasła promującego korporację. Jak słusznie zauważył Bartłomiej Luzak na Antyapps niefortunne „chcemy, żeby transport, tak samo jak bieżąca woda był wszędzie i dla wszystkich” („make transportation as reliable as running water, everywhere, for everyone”) zostało w końcu zmienione. Szkoda tylko, że nowa propozycja nie jest już tak jednoznaczna i konkretna: „rozpalamy szanse, wprawiając świat w ruch” („we ignite opportunity by setting the world in motion”). To fakt, że bieżąca woda wcale nie jest taka dostępna dla wszystkich jakby się wydawało – wręcz przeciwnie – ale trzeba przyznać, że ten slogan miał pewną siłę i wyrazistość. Nowy jest już bardziej rozmyty i abstrakcyjny, a przez to mniej interesujący.

Nowy Uber 2018

Rebranding Uber - prezentacja nowe identyfikacji

Nowa typografia marki Uber - animacja

Nowy krój pisma w identyfikacji marki Uber z 2018

Prezentacja nowego fontu Uber

Nowa identyfikacja Ubera 2018

Rebranding marki Uber z 2018 - grafiki

Billboard z nowym logo Uber 2018

Uber - identyfikacja outdoor

Zmiana aplikacji Uber 2018

Uber zmienia identyfikację wizualną

Nowe logo Uber - proces zmiany

Zobacz też prezentację nowej identyfikacji na stronie Ubera

Czy przeprowadzony rebranding Uberowi był potrzebny i to już? Ciężko powiedzieć, bo osobiście odnoszę wrażenie, że z dotychczasowej identyfikacji można było spokojnie korzystać jeszcze co najmniej klika lat. Z drugiej strony nowy system wizualny prezentuje się naprawdę dobrze i odbiorcy nie powinni mieć problemu z jego szybkim przyswojeniem. Tylko nowe logo jakoś nie bardzo mnie przekonuje. Uproszczone do granic możliwości nie jest ani niczym atrakcyjnym, ani charakterystycznym. Nie pomaga mu również fakt wykorzystana autorskiego kroju, który w praktyce niczym specjalnym się nie wyróżnia. Także w stosunku do dotychczasowego logo można było mieć wątpliwości tego typu, ale teraz jest chyba jeszcze gorzej. Wpadając w tendencję skrajnego upraszczania jego unikalność polega już tylko na nazwie marki. Mimo to ogólne wrażenia odnoszące się do zmiany identyfikacji, po przeżyciu szoku niespodziewanego rebrandingu, pozostawiają raczej pozytywny ślad. Przynajmniej u mnie.

Źródła: Wolff Olins, Fast Company, Adweek, Antyapps