Zawirowania opolskiego logo

Nowe logo Opola

W Opolu zaprezentowano nowe logo, które od końca 2017 roku ma promować miasto. Znak, oprócz soczystych gradientów, nie ma w sumie nic szczególnego, co przyciągałoby uwagę, ale jego prezentacja odbiła się w mediach i internecie szerokim echem ze względu na „oczywiste podobieństwo” do innego symbolu.

W 2016 i 2017 Opole świętowało 800-lecie powstania miasta. Z tej okazji przygotowano jubileuszowy symbol, który wykorzystywano do promocji, a który opisywałem w tym artykule. Jednakże pod koniec obchodów włodarze zdecydowali, że odświeżenia wymaga również miejski znak promocyjny i hasło. Rzeczywiście samą decyzję o zmianie można by uznać za słuszną, ponieważ symbol funkcjonujący do tej pory sprawiał wrażenie dość wyeksploatowanego. Przy okazji rebrandingu przewinęła się też sprawa dotychczasowego hasła promocyjnego – „Opole nadaje rytm” – które u niektórych budziło wątpliwości ze względu na zbyt duże podobieństwo do sloganu wykorzystywanego niegdyś przez sieć Era – „Era nadaje rytm”. Ja jednak skupię się tylko na aspektach wizualnych.

Nowe logo Opola z hasłem

 

Napiszę szczerze, że nowe opolskie logo wielkiego wrażenia na mnie nie robi. Jest to dość prosta konstrukcja, którą mógłbym nawet nazwać estetyczną, gdyby nie pojawiające się w niej gradienty. Przejścia tonalne same w sobie mogą być ciekawie wykorzystane, ale w tej sytuacji bardzo komplikują wzór, nie nadając mu jednocześnie wartości, która usprawiedliwiałaby ich występowanie. Inaczej widzi to  autor znaku – Zbigniew Pelon, który stwierdza:

„Logo jest dynamiczne i kolorowe. Kojarzy się muzycznie poprzez nutkę wkomponowaną w znak graficzny. Z drugiej strony są też różne warianty kolorystyczne, które będzie można stosować przy materiałach dotyczących kultury, sportu lub biznesu” – źródło

Zgodzę się, że pewna dynamika w logo występuje, ale zastanawiam się, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby jednak postawienie na gradienty, jeśli już muszą występować, tylko w identyfikacji wizualnej, konkretnych sytuacjach, zamiast w podstawowej wersji znaku. Obecnie mam czasami wrażenie, że tych kolorów jest po prostu za dużo.

Nie zamierzam też kwestionować widoczności nutki. Osobiście nie miałem żadnego problemu z jej dostrzeżeniem, w którym zapewne pomaga muzyczne hasło: „Przebojowe Opole”. Odbiorca jest dość umiejętnie kierowany w tę właśnie stronę, dzięki czemu symbol staje się stosunkowo prosty w odczytaniu. Nie bez znaczenia jest również powszechny wizerunek Opola, który nawet pomimo ostatnich zawirowań, cały czas pozostaje silnie związany z Krajowym Festiwalem Piosenki Polskiej, organizowanym w tym właśnie mieście. I chociaż konstrukcja nie wprawia w zachwyt, to dzięki tym wszystkim odniesieniom staje się czytelna i symbolicznie zrozumiała.

Media zwróciły jednak uwagę przede wszystkim na zupełnie inny aspekt, a mianowicie na podobieństwa. W internecie znaleźć można wiele komentarzy przyrównujących znak m.in. do logo stacji telewizyjnej Polo TV. W materiale TVP Opole padają takie słowa:

„Nowe logo miasta jako żywo przypomina to stacji telewizyjnej Polo TV […]”

Jeszcze dosadniej sprawę próbował przedstawić redaktor Rogalski z opolskiej Wyborczej:

„[…] wyszło na jaw niespotykane podobieństwo z emblematem telewizyjnej stacji muzycznej grającej muzykę Disco Polo. Logotyp różni się głównie orientacją i kolorystyką, podobieństwo uderza jednak już na pierwszy rzut oka.” – źródło

Porównanie znaków Polo TV i Opola

Czy naprawdę układ, konstrukcja, kolorystyka i przekaz tych dwóch znaków jest aż tak do siebie zbliżony, że można tutaj mówić o niespotykanym podobieństwie? Nie przesadzajmy. Owszem, podobieństwo na pewno w jakimś stopniu występuje, ale jest ono w mojej opinii do przyjęcia chociażby z tego względu, że tych dwóch znaków po prostu nie sposób ze sobą pomylić. Wynika ono z użycia bardzo prostych elementów i podobnej koncepcji wpisania elementu w okrąg. Zgodzę się, że pomysł nie odznacza się wysokim stopniem unikalności, ale niech nikt mi nie wmawia, że jedno logo łudząco przypomina drugie.

Redaktorzy z opolskiej TVP zaproponowali jeszcze inne zestawienie znaków. We wspomnianym już materiale stwierdzono, że podobny pomysł wykorzystano w znaku studenckiej wypożyczalni rowerów używanych Koło UO. I co z tego? A no nic. Drążąc temat w taki sposób można znaleźć milion innych przykładów, gdzie użyto „linearnych” liter i elementów.

Porównanie logo Opola i organizacji Koło UO

Niestety internetowa dyskusja i medialny przekaz skupiły się praktycznie tylko i wyłącznie na podobieństwie, wyolbrzymiając ten fakt do niebotycznych rozmiarów. Nie mam zamiaru go całkowicie negować, bo ono rzeczywiście występuje, ale trzeba uczciwie spojrzeć na zaprezentowane logo i sprowadzić argument podobieństwa do odpowiedniego poziomu. Mam wrażenie, że niektórzy byli już tylko o krok od oskarżenia autora o plagiat. Takim osobom polecę niedawny wpis na ten temat. Swoją drogą, w nim też można znaleźć logo „niezwykle podobne” do opolskiego, czy Polo TV. Ciekawe czy zgadniecie które.

Nowe logo Opola w wersji bez hasła

Identyfikacja wizualna Opola - ekrany

Gadżety z nowym logo Opola

Materiały promocyjne z nowym logo Opola

Logo Opola na ciemnym tle

Nowe logo Opola

Logo Opola na ściance

Ścianka z nowym logo Opola

Logo Opola w wersji alternatywnej

Alternatywna wersja logo Opola

Wracając jednak do logo Opola, po ostatnich wydarzeniach można stwierdzić, że włodarze nie mają zbyt wiele szczęścia (a może i umiejętności) w kreowaniu wizerunku własnego miasta. Wtopa z hasłem promocyjnym i zmiana koncepcji w przeciągu roku, czy teraz znak, który dla wielu będzie pochodną znaku disco-polowej telewizji nie są wymarzonymi sytuacjami, które mogłyby pomóc w promocji. W jakimś stopniu przyczyniły się pewnie do tego media, ale nie można też zwalać całej winy na nie. To w końcu przede wszystkim miasto odpowiada za to, czym i jak chce się kreować.

Osobiście nie mam zamiaru sprowadzać nowego logo Opola do roli „przeróbki” Polo TV, co jednak nie oznacza, że jestem jego fanem. Chociaż symbolika jest stosunkowo czytelna i zrozumiała, to znak wydaje mi się dość przeciętny i niekoniecznie silnie zapadający w pamięć. Nie przekonuje w jakiś wyjątkowy sposób. Największym mankamentem jest moim zdaniem szaleństwo barw. Znak prawdopodobnie prezentowałby się lepiej w jednolitym kolorze. Myślę, że rzeczywiście warto było pomyśleć nad bardziej oryginalną formą, która nie tylko pozwoliłaby uniknąć porównań do innych utworów, ale miałaby też większy potencjał do zbudowania ciekawszej identyfikacji wizualnej. W tej zaprezentowanej wszystko sprowadza się jedynie do umieszczania znaku na poszczególnych elementach, przez co ciężko ją uznać za interesującą, nie mówiąc już o zachwycie.

Źródła: TVP 3 Opole, nto.pl, wyborcza.pl, Koło UO