Modernizacja logo Aluronu Virtu Warty Zawiercie

Rebranding Aluronu Virtuu Warty Zawiercie

Działania marketingowo-wizerunkowe już dawno stały się w sporcie niezwykle istotne. Kluby i związki sportowe różnych dyscyplin chętnie sięgają po narzędzia wspierające ten aspekt swojej aktywności. Wśród nich znalazła się także siatkarska drużyna Aluron Virtu Warta Zawiercie.

Drużyna z Zawiercia w ciągu sześciu sezonów awansowała z IV ligi do siatkarskiej ekstraklasy. Wraz z osiągnięciami sportowymi pojawiła się też potrzeba należytego zadbania o wizerunek i podkreślenia pełnej profesjonalności klubu. Pomóc ma w tym przeprowadzany rebranding, którego częścią jest zmiana dotychczasowego logo.

Nowe logo Aluron Virtu Warta Zawiercie

Nowy symbol drużyny, to bez wątpienia duży jakościowy przeskok. Archaiczny i zużyty projekt zastąpiono zdecydowanie ciekawszym i estetycznie wykonanym wzorem. Mimo radykalnych zmian utrzymano jednak dotychczasową kolorystykę, która na pewno pomoże w szybkim przyjęciu się odświeżonego logo wśród odbiorców. Wyraźnie za to zmieniła się jego forma i wartość symboliczna. Wojciech Polak, który jest autorem nowej propozycji, starał się nasączyć ją nie tylko odwołaniem do uprawianej dyscypliny, ale także do cechami zespołu, wolą walki, czy odniesieniem do lokalizacji. W oficjalnym oświadczeniu czytamy bowiem:

„Łączenie potencjału turystycznego regionu (w tym symbol Zamku Ogrodzieniec i nawiązanie do Jury Krakowsko-Częstochowskiej) z siatkarskimi rycerzami, walczącymi o każdą piłkę, symbolizowanymi przez element uzbrojenia w postaci tarczy.”

Być może turystyczne sentencje nie są najszczęśliwszym sformułowaniem w przypadku herbu drużyny sportowej, ale trzeba przyznać, że przy Aluronie Virtu przywołanie Jury i historii nie wygląda wcale źle. Wręcz przeciwnie. Zamieszczenie takich, a nie innych symboli kształtuje w pewnym sensie unikalny charakter tej drużyny. Wojownicy. Wola walki. Niby oklepane slogany, lecz w Zawierciu potrafili dość sprytnie połączyć je z otaczającą ich rzeczywistością, wykorzystując swoje położenie geograficzne.

Warta Zawiercie - rebranding i nowe logo

Zdaję sobie sprawę, że te obrazy nie dla wszystkich muszą być oczywiste, ale mnie osobiście przekonują. Być może dlatego, że region nie jest mi wcale taki obcy i niejednokrotnie miałem okazję poczuć jego specyfikę. W każdym razie cieszę się, że w nowym logo umieszczono coś więcej, niż tylko siatkarską piłkę. Dzięki temu zyskało odrobinę charakteru i sensownie nawiązuje do lokalizacji drużyny.

Wizualizacja nowego logo Warty Zawiercie

Wizualizacja nowego logo Aluronu Virtu
Wizualizacja nowego logo na przykładowej koszulce

Aluron Virtu Warta Zawiercie ma nowe logo - rebranding

Nie byłbym jednak sobą, gdybym się do niczego nie przyczepił. Chodzi mianowicie o nazwę zespołu i zastosowane wyakcentowanie poszczególnych jej części. Na stronie klubu pełna nazwa, jaką widzimy, brzmi: Klub Siatkarski Aluron Virtu Warta Zawiercie. Nie jestem zwolennikiem pchania sponsorów w nazwy, ponieważ brzmią one sztucznie, a czasami wręcz śmiesznie. Nie będę teraz wnikać w samą zasadę i zwyczaje, bo z drugiej strony rozumiem także finansowe potrzeby takich podmiotów, ale taka forma promocji jest w mojej opinii zjawiskiem negatywnym.

Problem jednak w tym, czy tytularnych sponsorów należy umieszczać w herbach i znakach. Teoretycznie nazwy tych marek są częścią pełnych nazw klubów, więc znaleźć się tam powinny, tylko że wtedy w przypadku zmiany podmiotu sponsorującego, za każdym razem konieczna będzie modyfikacja. To jeden problem.

Drugą rzeczą, która nie daje mi spokoju w przeprojektowaniu Warty Zawiercie są przyjęte proporcje umieszczonych tam słów. Niestety autor wzoru oparł go o taki sam schemat jak do tej pory, czyli uwypuklił sponsorów, a po macoszemu potraktował „rdzenną” nazwę klubu. Być może nie miał wyjścia, bo takie dostał wytyczne, ale na pewno sama decyzja (bez względu na to, kto ją podjął) wydaje się dość niefortunna. Nie dość, że tego typu zmniejszenie jest pewnego rodzaju ciosem w tradycję, to w dodatku nie wykorzystano okazji do tego, aby „Warta Zawiercie” stała się lepiej widoczna. Uważam, że cała nazwa powinna być przedstawiona co najmniej w równorzędny sposób. A już idealnie byłoby, gdyby to „rdzeń” grał pierwsze skrzypce. Szkoda, że sprawy nie potoczyły się właśnie w tym kierunku.

Mimo wszystko, rebranding jaki przechodzi zawierciański klub powinien wzmocnić jego wizerunek, gdyż wydaje się, że zmodernizowany herb ma w sobie potencjał. Trzeba jednak pamiętać, że sama baza to jeszcze nie wszystko. Warto ją czym prędzej rozwinąć o solidny, kompleksowy system identyfikacji wizualnej. Drużyna zyskała wzór estetyczny, interesujący i kontynuujący kolorystyczną tradycję, który jak najszybciej powinien być wdrożony na wszystkich polach eksploatacji. Szkoda, że od razu nie zaprezentowano więcej, przynajmniej podstawowych elementów (takich jak na przykład strona internetowa), ale liczę, że prace trwają i wkrótce się to zmieni.

Źródło: Aluron Virtu Warta Zawiercie

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.