Minimalistyczne zawiłości nowego logo Cukierni Karpicko

Rebranding Cukierni Karpicko

Na początku kwietnia na Behance pojawił się ciekawy projekt rebrandingu polskiej lokalnej sieci Cukierni Karpicko. Utrzymany w bardzo minimalistycznej stylistyce wprowadził zdecydowane zmiany w kreowaniu wyobrażenia o tej marce od strony wizualnej. Nadał jej świeżości, ale czy nie pozbawił branżowego charakteru?

Cukiernie Karpicko są firmą rodzinną powstałą w 1990 roku, która do dnia dzisiejszego przekształciła się w sieć dwudziestu punktów zlokalizowanych na zachodzie Polski, a konkretnie w województwie wielkopolskim i lubuskim. Nigdy nie byłem w żadnej z nich, ani żadnej nie widziałem, natomiast po samym tylko przejrzeniu facebookowego profilu tej marki można stwierdzić, że sieć ma się naprawdę dobrze i prężnie się rozwija. Myślę, że intensywną działalność prowadzi nie tylko w internecie, ale także, a raczej przede wszystkim w codziennej rzeczywistości. Jednym z jej przejawów jest przeprowadzane właśnie wizerunkowe odświeżenie, które wspiera nowa identyfikacja wizualna.

Nowe logo Cukierni Karpicko

Nowe logo Cukierni Karpicko jest totalnie prostym i minimalistycznym wzorem. Autorzy znaku (Tomasz Seidler oraz tandem bzm) postawili tylko i wyłącznie na bezszeryfową typografię i to w tak podstawowym zestawie barwnym, że już prościej zrobić się tego nie dało. Jedynym akcentem urozmaicającym tę konstrukcję jest niewielka stylizacja pierwszej litery „K”, w której dodano drobny „dzióbek”. Czym on jest i co symbolizuje? Tego możemy się tylko domyślać, ale dla mnie stanowi zaledwie ozdobnik, za którym nie kryje się głębsza symbolika.

Znak Karpicko jest boleśnie prosty. Tworzenie tego typu projektów to dość ryzykowne przedsięwzięcie chociażby ze względu na to, że podobnych wzorów jest od groma. Tak naprawdę gdyby nie nazwa marki, nic by go nie wyróżniało. Z jego zalet potrafię wskazać jedynie estetykę, czytelność oraz raczej bezproblemową eksploatację. Jednak czy te cechy przełożą się na przyzwoitą zapamiętywalność logo, które w gruncie rzeczy tonie w otchłani przesadnego minimalizmu? Raczej nie. Brakuje wyróżnika, brakuje czegoś co dosadnie rzuciłoby się odbiorcy w oczy i pomogło usadowić ten wzór w umyśle.

Nowe logo Karpicko na wizualizacji

Nowe logo Cukierni Karpicko - rebranding

Grafika z symbolem Karpicko

Na szczęście kiedy spojrzymy na koncepcję całej identyfikacji można odnieść lepsze wrażenie, bo propozycja wizualnego klucza wygląda dużo lepiej, niż samo logo. Projekt jest utrzymany w eleganckim i nowoczesnym stylu z wyważoną biało-beżową kolorystyką, nawiązującą trochę w moim odczuciu do ciast i wypieków. Uważam, że dobór barw jest ciekawy i skutecznie przełamuje czarno-białą monotonię, a ponadto nadaje identyfikacji delikatny wyraz.

Warto też zwrócić uwagę na pojawiający się dodatkowy element, którym jest osamotniona litera „K”, powtarzająca się w wielu miejscach. Przyjmuje ona niejako rolę wyróżniającego symbolu. Chyba zatem nawet autorzy zauważyli, że stworzone logo nie jest na tyle oryginalne i atrakcyjne, aby wyróżniać identyfikację tylko za jego pomocą. Potrzebne było wsparcie, coś co naturalnie uzupełniłoby logotyp. Czy więc nie warto było umieścić tej litery również w podstawowej wersji znaku jako sygnetu? Uważam, że taki zabieg mógłby nadać tej konstrukcji chociaż ciut więcej charakteru, a przy okazji odrobinę zwiększyć jej unikalność.

Karpicko - nowe logo - wizualizacja

Wizualizacja nowej identyfikacji Cukierni Karpicko

Karpicko ma nowe logo - sieć cukierni

Cukiernia Karpicko - nowe logo i rebranding

Nowe logo Karpicko - wizualizacja

Nowa identyfikacja wizualna Karpicko

WIzualizacja cukierni Karpicko

Cukiernie Karpicko niewątpliwie przeszły dużą wizualną zmianę i to zmianę wizualnie pozytywną. Nowa identyfikacja jest naprawdę estetyczna i przyjemna dla oka, ale niestety nie nawiązuje zbyt silnie do działalności, którą prowadzi sieć. Na szczęście pojawiają się gastronomiczne akcenty, które kierują skojarzenia w odpowiednią stronę, lecz wydaje mi się, że jest ich odrobinę za mało. Problem jest też z nowym logo cukierni, bardziej przypominającym znak marki modowej, niż firmy związanej ze słodkimi wypiekami. Jak widać minimalistyczne podejście może okazać się pułapką, bo chociaż projekt technicznie jest dobrze przygotowany, to moim zdaniem warto było silniej nawiązać do cukiernictwa, ciast, tortów, czy słodyczy, albo czegokolwiek co sprawiłoby, że ten znak stałby się bardziej charakterystyczny. Mimo wszystko doceniam tę inwestycję, bo zawsze cieszy mnie, kiedy lokalne firmy są w stanie przełamać opór przed rebrandingiem i wdrażają przyzwoicie zaprojektowane identyfikacje (a estetyki na pewno tutaj nie brakuje). Karpicko wizualnie powinno odżyć, a to, że pod kątem unikalności i symboliki mogło być trochę lepiej? No cóż, nie od razu Kraków zbudowano.

Źródła: Karpicko, Behance, Tomasz Seidler, tandem bzm

PODZIEL SIĘ
Krzysztof Karaś
Twórca Branding Monitor, miłośnik logo, projektant grafiki użytkowej, zajmuje się brandingiem oraz marketingiem. Opisuje i analizuje zmiany w świecie marek. Branding i marketing traktuje nie jak sztukę, ale jak rzemiosło i praktyczne narzędzia do osiągania konkretnych celów.