BlaBlaCar rozwija aplikację i unowocześnia identyfikację

Rebranding BlaBlaCar - zmiana logo

BlaBlaCar wraz z rozwojem działalności postanowiło odświeżyć wizualną stronę swojej marki. Przeprowadzony rebranding wpłynął zarówno na logo, jak i wygląd aplikacji, poprzez którą świadczona jest usługa łączenia kierowców z pasażerami.

BlaBlaCar jest stworzoną we Francji platformą, umożliwiającą komunikację pomiędzy osobami chcącymi udać się w dane miejsce, a kierowcami zmierzającymi w podobnym kierunku. Dzięki platformie jedni z drugimi mogą nawiązać kontakt i za ustaloną opłatą dojechać do celu niższym kosztem. Rosnąca popularność i rozwój usługi wymusił na właścicielach przeprowadzenie gruntownego odświeżenia marki. Zwłaszcza wygląd strony internetowej głośno domagał się tego typu działań.

Nowe logo BlaBlaCar

Nowe logo usługi zupełnie nie przypomina dotychczasowego wzoru. Nastąpiła wyraźna zmiana kolorystyki i stylistyki. Pojawił się również sygnet, który w zamyśle autorów ma nawiązywać do komunikacji, rozumianej nie tylko w kontekście wyszukiwania połączeń, ale również tej mającej miejsce już podczas podróży – pomiędzy spotykającymi się osobami. Muszę przyznać, że do kwestii symbolicznej nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jest ona jasna i sensowna. Sprawa nie jest jednak taka prosta jeśli chodzi o sam znak.

Projekt sprawia wrażenie estetycznego, ale i nieco nudnego utworu. Można zauważyć, że wykorzystana stylistyka nie jest niczym nowym, ani oszałamiającym. Paleta barw przypomina mi trochę tę z rebrandingu Capgemini. Daje to oczywiście pewne wrażenie nowoczesności, ale moim zdaniem ten efekt nie będzie trwał zbyt długo i marka po pewnym czasie zostanie ze znośnym, lecz w gruncie rzeczy niespecjalnie wyróżniającym się i pięknym znakiem.

Logo BlaBlaCar 2018 w wersji pionowej

Uważam, że zupełnie niepotrzebnie zdecydowano się na tak drastyczną zmianę roli logotypu. Zgoda, poprzedni nie był idealny, za to na pewno miał więcej charakteru. Nawet jeśli w obecnej konstrukcji miał się pojawić sygnet, to sądzę, że sprowadzenie typografii do tak podrzędnej roli, praktycznie tylko „informacyjnej”, nie było najlepszym posunięciem. Tym bardziej, że w nowym wydaniu jest dosyć ciasno. Przez taki zabieg ciężar kreowania skojarzeń spocznie teraz wyłącznie na sygnecie, w którym mimo szczerych chęci nie potrafię dostrzec ponadczasowego potencjału. Ponadto o ile w podstawowej wersji jego proporcje są do przyjęcia, o tyle w odmianie spionizowanej symbol cudzysłowu po prostu przytłacza.

Sytuacja wygląda dużo lepiej jeśli spojrzymy na całą identyfikację, albo raczej na te jej elementy, które póki co publicznie zaprezentowano. Świeżo i estetycznie.

Wizualizacja alternatywnej wersji logo BlaBlaCar

Nowe logo BlaBlaCar - niebieskie tło

Symbol i ikona BlaBlaCar

Grafika promocyjna BlaBlaCar

Symbole cudzysłów BlaBlaCar

Nowy interfejs BlaBlaCar

Wizytówki z nowym logo BlaBlaCar

Koszulka BlaBlaCar - nowe logo

Nowa identyfikacja BlaBlaCar

Grafika BlaBlacar

Rebranding BlaBlaCar - plakat

Plakat BlaBlaCar z nowym logo

 

Uwagę przyciąga odświeżony interfejs strony internetowej i aplikacji. W tym przypadku przeskok jakościowy jest bezdyskusyjny. Porównując widoki z łatwością można zauważyć, że platforma została należycie przystosowana do aktualnych standardów i nie trąci już archaizmem.

 

Dotychczasowy wygląd strony BlaBlaCar
Dotychczasowy interfejs BlaBlaCar

 

Nowy interfejs BlaBlaCar
Nowy wygląd strony BlaBlaCar

 

Czy wizualne odświeżenie BlaBlaCar było konieczne? Bez wątpienia tak. Samej decyzji nie uważam za nic dziwnego, bo cel unowocześnienia marki był słuszny i w dużej mierze udało się go zrealizować. Wątpliwości pojawiają się po prostu w kontekście logo i przyjętego kierunku jego modyfikacji. Chociaż zupełnie nie byłem fanem dotychczasowego wzoru, to ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy przeprojektowanie można uznać za pełny sukces. Zestawiając oba znaki wahałbym się który z nich wybrać. Próbując spojrzeć na efekt rebrandingu w oderwaniu od tego co funkcjonowało do tej pory, czyli tak jak będziemy na niego patrzeć za jakiś czas, nie jestem pewien czy nowe logo będzie zapadać w pamięć i wzbudzać entuzjazm. Wydaje się więc, że nie pozostaje nam nic innego jak poczekać na moment, gdy opadną już emocje związane ze zmianą i przekonać się o jego sile na własnej skórze.

Źródła: Antyweb, Studio KotoBlaBlaCar Newsroom, Tech Crunch